6 mar 2011

i niedzielny spacer

po lodzie utrzymującym się na pniach drzew widać jak wysoki był poziom wody, teraz już opada, bo od wielu dni jest "sucho", ale jeszcze jej stan, na polach, jest wyjątkowy.






9 komentarzy:

bloggerka: niespa pisze...

Ładne zjęcia i okolica ;-) Pozdrawiam ze słonecznego Krakowa. U nas nie ma już śniegu!

Beata pisze...

a bo tam u Was , w Krakowie to zawsze cieplej, ale noc zapada szybciej:)

anabell pisze...

Ładnie w Twoich stronach. A psisko szalało z radochy, co widać. U mnie jeszcze są resztki śniegu, zniknął w miejscach dłużej nasłonecznionych.Właściwie to dobrze,że to ocieplenie tak pomału postępuje, bo w przeciwnym razie znów byłaby powódz na pół kraju.
Miłego, ;)

tuv pisze...

łaaał;)))
też bym chciała mieć blisko taie tereny na spacery!

Margo pisze...

Wracam dzisiaj do tej zimnicy, brry. Zima za miastem jest piękna.

Martyna pisze...

Witaj,
widzę, że masz wiele pięknych miejsc na długie spacery.
Ten piesek wygląda bardzo sympatycznie.
Pozdrawiam :)

Nivejka pisze...

Poszli dziś beze mnie. Dogorywam na katar:D

silka pisze...

A u mnie słoneczko. W poprzednim tygodniu chodziłam głównie w spódnicy i uśmiechnięta czekam wiosny :)

mada pisze...

ajjjj, ile szczęścia na 4 zdjęciu:))))