11 sty 2010

czuję się winna...

zadeklarowana na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wynosi obecnie ponad 36 mln 118 tys. złotych

w tym roku nie kupiłam, po raz pierwszy o d lat koszulki WOŚP, kubka, czy innego gadżetu, nie mam nawet serduszka...jadąc z Poznania, w małej miejscowości za Gnieznem, widziałam jednego zziębniętego wolontariusza, ale nie miałam szans na zatrzymanie się. Zwały śniegu skutecznie uniemożliwiły :(
wysłałam tylko sms = 6 zł...mało:(
ale przecież pobijanie rekordów nie są celem WOŚP
światełko do nieba zapłonęło po raz osiemnasty:)

24 komentarze:

Margo pisze...

Nic sobie nie wyrzucaj, dałam za Ciebie, co z psiną?!

Beata pisze...

Kluska odeszła wczoraj w nocy...o 1.20

Leonard Huevos pisze...

No wlasnie, co z psem ?

Leonard Huevos pisze...

@Beata

to szczerze wspolczuje...

Margo pisze...

Och, rozumiem, kiedy odeszła moja bludożka napisałam kilka słów... dzisiaj oddaję je Tobie, chociaż na chwilę

pogodzona z odejściem

uciekam wokoło cisza zamykam
twarz na cztery spusty
śpię kiedy nie liżesz moich stóp
stawiam świeczkę

spoglądam na przechodniów
w ukrzyżowanym oknie
coś we mnie narasta
jeszcze nie grożę
pęknięciem
jak ciężarna oganiam od spojrzeń
ciekawskich
nie chcę przyznać że umarłaś
i kir w oczach

Daisy pisze...

Beata - :-((((

Ale wiesz ...

To tylko pies, tak mówisz
tylko pies...
a ja Ci powiem
że pies to często jest więcej niż
człowiek
on nie ma duszy, mówisz...
popatrz jeszcze raz
psia dusza większa jest od psa
i kiedy się uśmiechasz do niej
ona się huśta na ogonie
a kiedy się pożegnać trzeba
i psu czas iść do psiego nieba
to niedaleko pies wyrusza
przecież przy tobie jest psie niebo
z tobą zostanie jego dusza



B. Borzymowska

Trzymaj się tam jakoś...
:-(((

AthenaErgane pisze...

Beata: smutno mi się zrobiło z powodu psiska...szczerze współczuję :((( trzymaj się jakoś!

smoothoperator pisze...

Przyglądałem się tej historii Twojego Psa.
Przykro mi bardzo. Widoczne tak było mu pisane. Żal, ale żyć trzeba,
pozdrawiam

Mijka pisze...

:(((

mada pisze...

pochowałam dwa psy więc troche wiem jak to jest...:(( potrzeba czasu jak ze wszystkim, ale w sercu pozostanie na zawsze...

miauka vel florist pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
miauka vel florist pisze...

Beato, psiak jest w psim niebie i nadal merda ogonem...

A z WOSPem to ja za Ciebie podzialalam i za siebie z dawnych lat:
http://www.facebook.com/group.php?gid=211405974499

Szeherezada Stiepanowna pisze...

Ojej.
:(

zgaga pisze...

Też mam pod domem jeden psi grób. Świeczkę palę co roku... Może to głupie, ale nie umiem inaczej!

Stardust pisze...

Przykro mi :(((

Latarnik pisze...

Smutek po psie jest taki sam jak po człowieku. Czasem trzeba popłakać.

A winna się nie czuj za Orkiestrę. Nie ma potrzeby :)

mironq pisze...

Witaj Beato! Gdyby dużo osób dało po mało, to uzbierałaby się niezła sumka (choć i tak się uzbierała). Myślę, że kubek czy koszulkę możesz jeszcze nabyć, tyle że wymaga to więcej zachodu. Pozdrawiam :-)

dikejka pisze...

Przytulam
:(((

Nivejka pisze...

Nic straconego! Orkiestra gra i grać będzie! Do końca świata i jeden dzień dłużej!
Współczuję...

Neskavka pisze...

Pisałam już u siebie ale napiszę jeszcze raz.
Utulam mocno,mocno bardzo.Ale pomyśl sobie, że ona już jest za Tęczowym mostem" i jest szczęśliwa.
I tak się poryczałam...

małgośka pisze...

Przykro :-(

Mam w tym roku wyszywane serduszko z allegro, nigdzie nie byliśmy przez upiorną pogodę.

effka pisze...

Tulę Cię mocno, z całych sił. Mój kudłaty psiuń też już jest w swoim psim niebie, i też znam to uczucie, gdy - choć od lat jego miski już nie ma w kuchni, ja nadal robię duży krok w tym miejscu, by do niej nie wejść...
Daisy - piękny ten wiersz...
Trzymaj się Beato :(

Beata pisze...

Bardzo wszystkim dziękujemy, ja i Kluska (w psim niebie)...
na moim psim cmentarzu jest pochowanych w sumie koło 20 zwierzat (psy, koty, chomiki, swinki morskie, kura), ale Kluska leży zupełnie gdzie indziej, pod krzakiem róży tuż przy domu, bo to był wyjątkowo ludzki pies:) no i zawsze musiała być blisko nas:)stale dotykała nas nosem, teraz też będzie miała blisko
a świeczka sie pali...

Pistacjowy Kosmita pisze...

Śmierć jest lepsza od cierpienia. Tak uważam. Tobie jest ciężko, ale Jej już nie. Pozdrawiam.