w tym roku nie kupiłam, po raz pierwszy o d lat koszulki WOŚP, kubka, czy innego gadżetu, nie mam nawet serduszka...jadąc z Poznania, w małej miejscowości za Gnieznem, widziałam jednego zziębniętego wolontariusza, ale nie miałam szans na zatrzymanie się. Zwały śniegu skutecznie uniemożliwiły :(
wysłałam tylko sms = 6 zł...mało:(
ale przecież pobijanie rekordów nie są celem WOŚP
światełko do nieba zapłonęło po raz osiemnasty:)


