9 mar 2012

sąd nas ukarał

niespodziewanie przyznał matce zgodę na zabieranie dzieci na weekendy do domu...

1) matka straciła mieszkanie socjalne
2) matka mieszka kątem u nowego wujka
3) matkę tak to zaskoczyło, że na razie, w tym tygodniu, dzieci nie chce...
4) 14 marca ma zapaść decyzja o odebraniu praw
5) ja mam wszystkiego dość
6) znowu będziemy musieli "naprawiać" dzieciaki po weekendach

18 komentarzy:

Verónica pisze...

no nie gadaj....

Baronowa Lorenza pisze...

Sąd ma trąd (umysłowy)

spt pisze...

II instancja !

Beata pisze...

Spt, na razie, do południa, popłakałam sobie kilka razy.

silka pisze...

Sund wie lepiej. Lepiej niż "matka", która jęczy, że dzieci kocha, bo tak mówią w Kawie czy herbacie i magazynach dla kobiet. Współczuję i przytulam.

marketa pisze...

wkurw. ręce i cycki opadają.

anabell pisze...

Jakoś mnie to nie dziwi, nic nie ujmując sądowi, to sąd ma nierówno pod sufitem. Czy nie masz jakiejś opinii psychologa,że te wizyty dzieciom szkodzą? Może trzeba by się tym podeprzeć?
Miłego, ;)

Latarnik pisze...

kretyni... w tym sądzie

Anovi pisze...

O ja pergolę ;/

Nivejka pisze...

Sprawiedliwość? nie od parady mówi się że jest ślepa...

clou pisze...

" znowu będziemy musieli "naprawiać" dzieciaki po weekendach " a czy sądowi zakomunikowałas takie zdanie?

mada pisze...

No to "dwa razy pięknie":(((

Anonimowy pisze...

Witaj Beato, to rzeczywiście masz problem. A jak same dzieci, czy chcą tych kontaktów z matką?
Może nie będzie aż tak źle?
Pozdrawiam
Maria Dora

retro77 pisze...

Okropne - współczuje Tobie i dzieciom :(

ELIZABETH pisze...

A może matka nie skorzysta z przyznanej zgody? Co ?...
A w ogóle czy nie można tego gdzieś zaskarżyć? W jakimś sądzie przyjaznym dzieciom a nie rodzinom dysfunkcyjnym?

Stardust pisze...

Ozesz w morde... wspolczuje, bardzo.

druga-mama pisze...

Moja dwojka ma weekendy u mamy co miesiac.Ostatni spedzili ..za barem.
Mama chce wystapic o przywrocenie jej praw rodzicielskich ale chce tylko mlodsza coreczke ( te ktorej kupuje podwatowane staniki),starszy synek..moze se u nas zostac,jak twierdzi mama.
Ciekawe co na to sąd?
Beata,gminy teraz beda oszczedzac na dzieciach umieszczonych w pieczy zastepczej i takie cudowne powroty na rodziny lono beda czeste.Bo rodzin zastepczych nie ma i nie bedzie w tym chorym systemie,za to bidule,zobaczysz,rozkwitna na nowo.
U nas w domu dziecka stawka miesieczna 3,500 na lebka.
Na 30 wychowankow 19 osob do "opieki" zatrudnionych na etat.
Taniej by wyszlo dla kazdego dzieciaka utworzyc zawodowa rodzine zastepcza,ale na to powiat...nie ma pieniedzy.Szkoda gadac.

Beata pisze...

Druga-mamo, szkoda gadać, to prawda, idea ustawy była fantastyczna, rozlazło sie to gdzieś w rózne strony, zmarnowany nasz czas, bo przecież tyle różnych pism pisalismy, ankiet wypełnialismy przez ostatnie trzy lata i co? i pstro