9 lis 2011

Mężczyzno, który...

patrzyłeś z politowaniem,
ale...
nie trzymałam kierownicy ze strachem
nie wsadzałam nosa w szybę
nie bałam się prowadzić samochodu...
robiłam coś znacznie gorszego

suszyłam sobie włosy

22 komentarze:

anabell pisze...

Tylko??? Widziałam taką, która pod światłami tuszowała rzęsy.Ruszyła ze szczoteczką w zębach i pojemnikiem tuszu w lewej ręce,trzymając kierownicę 3 palcami.
Miłego, ;)

Stardust pisze...

Beata--> No to jestes aparatka:)) Ale u nas tez takich nie brakuje. Jak stoje na przystanku czekajac na autobus, tuz przy swiatlach, to sie mam okazje napatrzyc na rozne cuda:))

moja alis pisze...

włosy to chyba suszysz w domu???????
to Twój facet??????
nie Twój pies albo kot??????

Beata pisze...

Moja - niestety musiałam to zrobic w samochodzie

Beata pisze...

Strdust, świadoma co tez widać z autobusu staram sie nie dłubac w nosie:)

Beata pisze...

Anabell, ja słyszałam o takiej która goliła nogi, ale była pasazerem, to sie nie liczy:)

zgaga pisze...

Beato Kochana! Niestety, w piątek Klif będzie na głucho ,,zamkły'', jak mawiają na Kaszubach...Co powiesz na następną sobotę?

Anovi pisze...

Baby a ja? Klif zamknięty na ament niedobrze a w Redłowie nie bardzo są jakieś kawiarenki, żeby można było tyłek posadzić :/

Maugosha pisze...

to znaczy, jak te wlosy suszylas?

Beata pisze...

Maugosha, nachylałam się nad nawiewiem:) raz na lewo, raz na prawo

Beata pisze...

Anovi, chcialam pisać smsa:) Zgago nastepna sobota urodziny Kota, odpada:(

Beata pisze...

McDonadl zamkły? sodomja i gomorja

Anonimowy pisze...

Aaa nawiewem?! Wyobraziłam sobie suszarę podpiętą pod gniazdko zapalniczki. Taką dużą, z dyfuzorem :)

~małgośka~

Iva pisze...

zadziwiasz:))))

helena pisze...

może on nie patrzył z politowaniem? może myślał, że masz jakiś atak? ;-)

Ola pisze...

nie wiem o co Wam chodzi z tym makijażem na światłach, robię to regularnie :> Po wyjechaniu z domu podkład, jedną ręką żeby potem łatwo ją było wytrzeć mokrą chusteczką, na rondzie kreski a na ostatniej prostej do uczelni - rzęsy. Chwilę odczekać i można znowu założyć okulary ;> Ust nie maluję, ale pewnie i na nie by się znalazło trochę czasu za kierownicą.

lumpiata pisze...

ah, a już chciałam się spytać, gdzie kupiłaś suszarkę z wejściem do zapalniczki. Przydałaby mi się :)

Beata pisze...

Lumpiata, a coś takiego istnieje? to ja tez chcę:)

Beata pisze...

Ola tez nie wiem o co chodzi:) ja się maluję raz na ruski miesiąc, więc ta umiejętnośc mi sie nie przydaje:)

Beata pisze...

Helena, tak na prawdę to nie wiem czy na pewno patrzył sie na mnie:)

Beata pisze...

Iva, mam parcie na szkło:)

Beata pisze...

Małgośka, to byłoby proste do wykonania a do nawiewu musiałam sie lekutaśno nachylać, bo mam albo silny i hałasliwy, albo słaby i cichy:)