18 paź 2011

nareszcie tak, jak powinno być zawsze

powiedziało dziecię, gdym będąc niemłodą nauczycielką, na tak zwanym chorobowym, przeleciała cały dom miotła i na czas zrobiła obiad

pracowite czyli leniwe


i do wyboru knedle ze śliwkami , ostatnie chyba już w tym sezonie

a tego miejsca nie udało się posprzątać, bo co tu dużo pisać, to miejsce było zajęte przez Gapcia

31 komentarzy:

Iva pisze...

:))

Mijka pisze...

hehe:))))))))

Anonimowy pisze...

Ula la ... ileż lat nie jadłem ukochanych knedli ze śliwkami(?)... zainspirowałas mnie - zgadnij co jutro zarządziłem na obiad? ;-)
Clou

Anovi pisze...

Gapcio zdaje się mówić: ciocia nie sprzątaj w tym miejscu! Ja tu rzondze hłe hłe hłe :D

perdo pisze...

Jenyyyy zjadlabym knedli ze sliwkami :)

brakciszy pisze...

ale mi sie zachcialo, pysznosci ty moje....ale tyle z tym roboty;-( a kupne...

Beata pisze...

Brakciszy, eeee, nie ma dużo roboty, dzisiaj wszystko zrobiłam (ale wczesniej ugotowane ziemniaki miałam), razem z mieleniem ziemniaków i twarogu na leniwe w 30 minut z podaniem na stół:)

Beata pisze...

Pedro, gdyby tak mozna było w paczkę i...:)

Beata pisze...

Anovi - sen, kogokolwiek jest dla mnie święty, na szczęście leżał na starych papierach, bo inaczej...byłoby inaczej:)

Beata pisze...

Clou...niech pomyślę...karminadle?

Beata pisze...

Mijka, Iva :)))

Zbyszek pisze...

Auuuu...
Knedle ze śliwkami...
Śmietanką...
Cynamonkieeeem...
Auuuu...
Auuuuuuuu...

Beata pisze...

Zbyszku, ja z masełkiem i cukrem:) auuuuuuuuu

Anonimowy pisze...

Beata, jestes niesamowita! Kiedy znajdujesz na to wszystko czas?
A Twe koty sa urocze...
Och ja w ogole nie umiem ani leniwych ani knedli, ach... a tak chetnie bym zjadla...
mlynarka z L.

Moralny pisze...

Gapso cudny, a takie knedliki sam bym zjadł :)

Beata pisze...

Młynareczko:) czas znalazlam na chorobowym własnie:)

Anonimowy pisze...

Beata, a kiedy znajdujesz na to wszystko czas? I niedawno widzialam tez kiszace sie ogorki...
Koty Twoje wszystkie, sa urocze!
Niestety nie umiem ani knedli ani leniwych...
Och jak bym chetnie cos takiego zjadla!!!!
mlynarka z L.

Beata pisze...

Moralny, obiecuję 29-tego:)

tuv pisze...

no tak.
Ja za większościa powtórzę KNEDLE ZE ŚLIWKAMI !!!
aaaaaaaaaaaaaaaaaaa i z cukrem i z masełkiem...aaaaaaaaaaa chcę!!!

Beata pisze...

Tuv, aaaaaaaa, ale jednoczesnie knedle to zapowiedx końca sezonu... teraz czas na?

Beata pisze...

na meksykańskie zupy u pistachio:)

mieszkaniec pisze...

knedle knedle........ te LENIWE przepysznie wygladaja ;)

Margo pisze...

słodko!

zgaga pisze...

Ślinka pociekła, choć obie potrawy dziś tylko wirtualnie mogę podziwiać...

anabell pisze...

Masz szczęście, że mieszkasz daleko - zjadłabym tych knedli.

Kwoka pisze...

Kiedyś też lubiłam jeść knedle - szczególnie Mamine ! Albo Córci... Albo od kogokolwiek, bo ja niczego nie ulepię, nawet z plasteliny kiepsko - " mam dwie lewe ręce... " A Beatę też podziwiam za pracowitość...ba, wszechstronność wręcz - serio, serio !

Beata pisze...

Mieszkaniec - to nie może być niedobre:)

Beata pisze...

Zgago, trzy sztuki? możesz zjeść

Beata pisze...

Kwoko:) ale to prosta robota przeciez:)

a wiesz? biszkopt, ten jeszcze nigdy mi nie wyszedł:(

Anonimowy pisze...

Leniwe ostatnio robiłam (pracochłonne są france, ale pierwszy raz zawsze trudny ;))


małgośka

aga_xy pisze...

Aaaa jak zajęte to ja przepraszam, rozumiem doskonale!