5 sty 2011

Jutro święto Trzech Króli, obowiązkowo do kościoła na mszę

kto jutro zostanie w domu?
wpisujcie miasta :)

i wsie też :)

33 komentarze:

Stardust pisze...

Ja to pojde do pracy, ale nie sadze zebym zaczepila o kosciol. Pociagi sa ogrzewane, na zewnatrz tez temperatura dodatnia i to calkiem przyzwoicie dodatnia.. Nie widze potrzeby kosciola:))))

Nivejka pisze...

To chyba jasne, że jak dają wolny dzień to nie po to żeby wylegiwać się w pościeli w kwiatki tylko klęczeć i kolędować Małemu i trzem wędrownym królom;)
PeeS. Miasta nie podaję. Bom ze wsi;)

anabell pisze...

Niestety nie udało mi się nigdzie zakupić wielbłąda, a bez niego - nie uchodzi. Poza tym lękam się,że sąsiedzi padliby martwym trupem ze zdziwienia, widząc mnie w tym miejscu.Miasto-W-wa.
Miłego, ;)

Tribudragon pisze...

Tokyo :)

Stardust pisze...

Ooo Tribudragon sie zastosowal, to ja tez pojde jego sladem i se zakrzykne: Nowy York:)

Szeherezada Stiepanowna pisze...

Hehehehehehe :D

Dzielnia!

małgośka pisze...

Uć :D

ds pisze...

pari, w pracy :(

Anonimowy pisze...

tugdziejestem

dikejka pisze...

Tak, Beato
W planach mam zaliczenie wszystkich mszuf w mojej parafii i ościennych takoż :D

Kwoka na Dolinie pisze...

Mam do kościoła kilka kroków, ale nie bywam w nim od lat. Choć zdarza mi się zwiedzać te miejsca jako budowle, ale nie muszę wraz z Królami ;))) Miasto P...e koło miasta Uć... - to taka zagadka!

Anonimowy pisze...

A u nas na Trzech Kroli idzie sie przede wszystkim do piekarni-ciastkarni po slynny placek marcepanowy! Ten kto znajdzie w nim "migdal" zostaje krolem, dostaje korone i bedzie szczesliwy przez caly rok!!! Co kraj to obyczaj...
mlynareczka z L.

Zawrócony pisze...

Do kościoła? A w życiu. Jutro na wycieczkę wyruszam. Gorzej, że pasibrzuch w koloratce lada chwila będzie szturmował moje drzwi w celu wyłudzenia koperty z datkiem dobrowolnym. Chyba psy spuszczę na wieczór:))) Miasto Lubań:)

Mijka pisze...

Ja!!!!!! Moherowo!!!!!

Będę spać i chlac!

Anovi pisze...

3City :)

Beata pisze...

i Kaszubowo:)

Beata pisze...

a stolica idzie

Zbyszek pisze...

1. To ja rozwiążę zagadkę tego P...c obok Uć. Bo ja też z P.......e :) (poniekąd).
2. A ja sobie chyba pójdę. Dokąd dojdę, to już inna sprawa :)
3. Skoro Mijka z Moherowa, to ja z KULabowa :-)

Moralny pisze...

Trójmiasto się wpisuje.

myszka pisze...

No ja w domu nie zostanę. Ale do kościółka też nie trafię :)

zgaga pisze...

Do Seniorów wolę z darami w postaci żurku, kurczaka i żeberek!
Wieś podpruszczańsko-pokrzyżacka.

bloggerka: niespa pisze...

Nie idę. Ja z Krakowa.

madmargot pisze...

Opo...jaki kościół? Boszeeee, nigdzie nie idę, najwyżej do kuchni zrobić se herbatę, kawę, dziecku śniadanie i obiad. He, he, he, mam wolne jupi !!! Jak reszta społeczeństwa :-)

srebrzysta pisze...

Do kina się wybieram po południu a rano śpię. Dobrodziej dopiero co był u mnie, nie będę się narzucać z rewizytą :-))

Pistacjowy Kosmita pisze...

Warszawa + Żyrardów

Mijka pisze...

no i plan miałam dobry,bo wieje jak wściekłe!nie wychodzę z domu!

effka pisze...

Hmmm... No i sie jedna effka wyłamała, ale ja zawsze okoniem;)
Ja z Grajdołka koło Metropolii - ciągle dziurawego i nieco nastrojowo ciemnego, ale już bez Ozyrysa I Niewinnego Nam Miłościwie Panującego:)

nielot pisze...

P-ce koło Uci właśnie zjadły śniadanko i idą, owszem, ale do Matki, co mieszka koło kościoła.

Anonimowy pisze...

Nie ide w Dunfermlinie. W Polsce nie poszlabym w Opolu albo we Wrocku. Ale mam np. supersiostre, ktora niekiedy ma potrzebe pojsc do kosciola. I supersynka, z ktorego jest regularny churchgoer, wiec pewnie i dzis pojdzie. Niech kazdy robi, co mu serce dyktuje.
Zwierzenie : nigdy jakos mnie do kosciola nie ciagnelo, a chodzilam chyba, zeby Rodzicow nie martwic. Pamietam najsliczniejszy moment mszy w dziecinstwie ( jeszcze po lacinie bylo ) : ksiadz spiewal : 'Ite, missa est' i wolno bylo WYJSC. Ale niektore stare piesni ( raczej nie oklepane i skoczne koledy ) bardzo lubie. I teksty starych modlitw bywaja wielkiej urody.
Zzo

Maugosha pisze...

nie ide na msze - ide do pracy chodz normalni ludzie maja wolne ;) :D :D :D -a nie ide w Kristianstad jakby co ;)

Anonimowy pisze...

Tradycyjnie wyruszyliśmy z domu o godzinie 8 rano , aby na przejść 5 km do najbliżeszego kościoła. Starsi szli na przedzie , za nimi młodzi i dzieci. Do naszej grupki dołączały kolejne rodziny , tak jest każdego roku. Wszyscy byli odświętnie ubrani , uśmiechnięci i przez całą drogę śpiewali najpiękniejsze polskie kolędy. Msza w kościele trwała jedną godzinę i 25 minut , było pięknie więc szkoda , że tak krótko. Po mszy uczestniczyliśmy w inscenizacji przypominającej historyczne wydarzenia sprzed 20 wieków . Około godziny 13.30 wszystkie rodziny z naszej wsi zebrały się , jak co roku ,
w nawie zachodniej , aby uformować korowód i rozpocząć powrót do swoich domów. Na pożegnanie , każda rodzina , która odlącza się we wsi od korowodu , by udać się już do swojego domu , mówi do pozostałych "szczęść Boże" , reszta rodzin odpowiada wtedy chórem " SZCZĘŚĆ BOŻE" . To tyle

Anonimowy pisze...

większoś bezbożników tutaj, na sądzie ostatecznym będą jęczeć buraki jedne a życie takie krótkie.

Beata pisze...

Anonimowy, krótkie, krótkie do grudnia 2012