2 sie 2010

trzy piosenki, które śpiewasz

prowadząc samochód....


1) zawsze zaczynam od ...niebo skąpi suchej ziemi, kropli deszczu... i jesli ktos ze mna jedzie, to mnie nieustannie ucisza :(



2)  ulubiona piosenka od lat... 
 


3) i ulubiona piosenka Klaudii, mam w nosie tych, którzy mówią, że nie wypada jej śpiewać cały rok :) my śpiewamy prawie codziennie!




i miejsce rezerwowe...

23 komentarze:

Anonimowy pisze...

Pamietam, ze Pamele pierwszy raz me uszy uslyszaly z pocztowki dzwiekowej.
Kto jeszcze pamieta takie pocztowki?
Nastepnym razem Tercet byl na tapecie podczas wakacji w pewnej lesniczowce - w szopie znalezlismy stos plyt. Adapter pozyczylismy ze szkoly w pobliskiej wsi, trzeba go bylo tylko naprawic. I juz mozna bylo sluchac Tercetu egzotycznego (ononononono, onienienienienie), Stana Borysa i innych. A byla to polowa lat osiemdziesiatych.

Tak, wiem, nie na temat. Przepraszam.

Anonim Anonimowy

Nivejka pisze...

Ja należę do lwiej większości...
znam kilka pierwszych wersów, a potem lalala...;)

Beata pisze...

A+A jak nie na temat, jak na temat...

Beata pisze...

Nivejko, ja też:) ale spiewam przegłuszając silnik i klimę:)

zgaga pisze...

Sister moja cierpiała na chorobę lokomocyjną. Więc, gdy tylko auto Rodziców ruszało, zaczynałyśmy wyśpiewywać. Co tylko się przypomniało z lat 60-tych... Póki Basia śpiewała, nie łomitowała...

Beata pisze...

Zgago, no proszę:) a teraz sie dziecku wciska słuchawki i empetrójkę żeby tez nie łomiotowało:)

Zawrócony pisze...

Oj to nie jestem sam, fakt że wydzieram się niemożebnie, śpiewam te piosenki, w których znam choćby dwie linijki tekstu. Niestety, tekst piosenki przerywany jest okropnymi bluzgami na temat innych kierowców, pieszych, itd. Ale jeżdżę sam, więc ograniczać się nie muszę:D:D:D

anabell pisze...

Nic nie śpiewam i nie przepadam za muzyką w samochodzie.Zwłaszcza gdy krążę po swoim mieście.Rolę radia w moim samochodzie spełnia na ogół mój mąż, któremu się buzia nie zamyka. Ja raczej wole ciszę, męczy mnie nadmiar dzwięków.
Miłego,;)

tuv pisze...

ja też nie śpiewam,męczy mnie nadmiar dźwięków,wolę pogadać chociaż kierowca musi skupiać się na jeździe/.

Verónica pisze...

o, ja strasznie lubię: w żółtych płomieniach liści.
dodałabym do tego: z tobą chcę oglądać świat.

a z uwagi na fakt, że dzisiaj od rana leje- to filipinki i parasolki oraz batumi.

effka pisze...

W samochodzie nie śpiewam, bo jeżdże autobusami:) Ale na wakacjach obowiązkowo muszę odwyć gdzieś na pustej plaży "A ty sie temu nie dziwisz, wiesz dobrze co byłoby dalej..":)
A poza tym to ciągle coś nucę pod nosem. Nie wyobrażam sobie świata bez muzyki i śpiewania

małgośka pisze...

"niebo skąpi suchej ziemi, kropli deszczu" śpiewam kiedy leje.

"jak dobrze wstać skoro świt, jutrzenki blask...." w poniedziałek rano np. w lutym

"dzingoł bels dżingoł bels" w pierwszy dzień Wielkanocy

Beata pisze...

Effka - a ja - na caaaaaaaaaaaałych jezioooooorachhhhhhhhhhhh tyyyyyyyyyyyyy

Beata pisze...

Malgoska - ja też i dlatego to wszystkich wkurza, ale przy tak zwanym ognisku chłopaki graja dla mnie specjalnie "Beatę"i "Pamele" własnie:)

Beata pisze...

Veronica - i jeszcze "pamiętasz, była jesień...kurna umiem całe:)

Beata pisze...

Zawrócowy - otóż to, przerywniki na miejsca, w których zapominam tekstu:)

Mijka pisze...

ja się wydzieram w zależności od kasety,jaką zapodam!

kiedyś podjechałam po Starszą z Koleżanką,a koleżanka:ciocia z kim ty tak gadałaś???
nie gadałam!śpiewałam!

Beata pisze...

Mijka, o, to ja czasami wydzieram sie ariami operowymi:)

Antares pisze...

A u mnie zawsze i w każdej sytuacji dyżurne "Kochać" Szczepanika :) Ciągle to wyśpiewuję, sąsiedzi pewnie już się modlą bym zmieniła płytę :D

Beata pisze...

Antares - posłuchałabym w Twoim wykonaniu...w sumie taniec juz widziałam:) czas na fonię:)

Antares pisze...

Beata: uwierz, że nie chciałabyś tego słuchać :D:D:D hihihi....

Beata pisze...

Antares - hm...wolałabym sama sprawdzić:)

Antares pisze...

Ok to pójdźmy na karaoke :D