16 sie 2010

Natura kowalewska :)

Tu jest jeden czerwony pomidorek koktajlowy (Stardust, nie parskaj ze smiechu)
kolega:) chyba krzyżak, na pewno, tez mam swój krzyżaczek mały:)
Michul niechętnie pozuje, jakies fanaberie pani ma...a tu trzeba chałupy pilnować...
na koncercie (na łonie natury) Janusza Pierzaka z okazji trzydziestolecia powstania Solidarności, Skwer Kościuszki, Gdynia, niedziela wczoraj
ja na tle rzeźby w wodzie (czyli natura gdyńska) sobie stoi plus babskie spotkanie:)
malwy przydomowe:)

14 komentarzy:

dikejka pisze...

Zazdraszczam dreptania po Skwerze Kościuszki.
Jak mi się chce do Gdyni jechać! Ech;(

Beata pisze...

przyjechac po Ciebie?

Kaś pisze...

ależ ja sie jeszcze bardziej dziś cieszę z tego mojego wyjazdu nad morze:))))) do Gdyni pewnie też dotrzemy:)

dikejka pisze...

Nie o transport tu idzie tylko o deficyt czasu, ale dziękuję:-)

Beata pisze...

Kaś, to spotkajmy sie przy fonatannie któregos dnia:)

Beata pisze...

Dikejka - domyslam sie, że to cos więcej niz transport

Szeherezada Stiepanowna pisze...

Olać te ohydne pomidory, ale za malwy to na kolanach przepraszaj!!!!

tuv pisze...

łał....muszę mieć malwy u siebie w ogrodzie.No koniecznie ! od lat tak sobie marzę ale czas przypilnować by naprawdę były

Beata pisze...

O! Szeherezado, wybacz!

Beata pisze...

Tuv, a słoneczniki mam w tym roku wątłe, a poza tym to pełno chwastów:)

Nivejka pisze...

Naturalnie wielkie pająki! Brrrrrrrrrr:)

Antares pisze...

Nie cierpię krzyżaków ;P

ade pisze...

minęłysmy się na tym Skwerze!

Malwy...cudne:)
A krzyżak jak krzyżak, cóż...wolę żeby ich w domu nie było, ale jakoś tu faktycznie się nie tzymają, czasem jakiś mały kajtuś, ale to się przytula, lubimy pajączki maciupkie, dom dobry znaczy się:)

iw pisze...

Ale fajnowe zdjątka :))!