15 sie 2010

dark tourism

Pierwsze wycieczki do Smoleńska pojechały już w maju, były nawet grupy gimnazjalistów. Za jedyne tysiąc złotych można zobaczyć miejsce dwóch tragedii za jednym zamachem. Nawet Orbis zmodyfikował odpowiednio wycieczkę do Katynia, którą od lat ma w swojej ofercie.

I do Polski dotarła moda na czarną turystykę. Tzw. dark tourism to wyprawy szlakiem największych tragedii ludzkości.

Bez przesady, od zawsze się jeździło do Stutthofu, Oświęcima, do Warszawy (powstanie)...zaraz dark tourism...jest klient, jest oferta

I jest tak jak mówiła Nivejka - przesuwamy obrońców, coraz dalej i dalej...kurna, Nivejko, ale oni sobie nowy krzyż postawili!

10 komentarzy:

Iva pisze...

tak, jak dziecko jeździłam na wycieczki do miejsc pamięci, nic nowego.
U mojej córki w liceum na propozycję jednej z uczennic, żeby w tym roku, po wakacjach, pojechać do Katynia, także na miejsce katastrofy, pozostali uczniowie zdecydowanie sprzeciwili się.
Niebawem las krzyży powstanie. Jakby się bawili...

Nivejka pisze...

Czarna turystyka to ulubiony sport Polaków;) Lubimy pogrzeby, miejsca zbrodni i inne taki. A im bardziej kontrowersyjne tym lepiej;)

Boing pisze...

Bo taka już Polska. Martyrologia rządzi, ludzie wykorzystują.

elfka pisze...

mnie boli, bo Katyń zaczyna byc dodatkiem do Smoleńska.

Stardust pisze...

Ale po co jechac gdzies gdzie nie ma pomnikow, krzyzow, grobowcow, kosciolow? No ja nie rozumiem, co robic na takiej wycieczce bez potrzeby klekania, zalamywania rak i upajania sie swietnoscia zamierzchlych czasow?
Toz lepiej w domu siedziec i zle zyczyc sasiadowi, a nuz sie spelni:))))

Beata pisze...

Stardust :)

Elfka - tak może być, ale jaki Smoleńsk? Katyń 2010...

Boing - dzień dobry

Iva - ja z Stutthofu pamiętam...sezamki na statku wycieczkowym

Nivejo - nie wszyscy, nie wszyscy, ale nie powiem... lubię wyjazdy edukacyjne:)

diesel pisze...

Star... dupe lub brzuszysko w slonce wstawic to tesz moszna srobic ;) :D:D

miss pisze...

z morcznych ciągot turystycznych - oprócz miłosci do cmentarzy - to się moge przyznać jedynie do Czarnobyla...
Może nie jest to kwestia lubienia tylko braku odpowiedniej i przystępnej alternatywy? Nie mówię o uczniach, ale o ludziach starszych?

iw pisze...

Oglądałam Majdanek i te buty, stosy butów, które się tam niedawno spaliły...
Była to najpierw wycieczka szkolna, potem z rodzicami. Tata uważał, że raz takie miejsce trzeba zobaczyć.
Ale miejsca takich nieszczęśliwych przypadków czy tragedii nie są dla mnie niezbędne do oglądania.
Żartujesz z tym krzyżem prawda?
iw

Antares pisze...

Nie podoba mi się podklejanie Smoleńska pod Katyń. Tak samo jak nie podoba mi się nazywanie ofiar wypadku lotniczego poległymi. Ze Stutthofu pamiętam długo ciągnącą się galerię czaszek i 3 piece krematoryjne. W Oświęcimiu byłam z rodziną jako maleńkie dziecko, tak że mnie nie wpuszczono. Później nie miałam okazji...może to i lepiej bo mam słabe nerwy :(

Z tym kolejnym krzyżem to prawda?? Oesu...