30 lip 2010

sanatorium

znajoma pojechała do sanatorium...
a to se pobzyka!
matkobosko, a dlaczego?
no, jak? normalne, kur(w)acjuszki, krzakoterapia itp
ona sie leczyć pojechała!
latem?
szczęście miała, ze taki termin, po 10 miesiącach oczekiwania!
dobra, dobra, ja swoje wiem!


a ja nic nie wiem, na wczasach się wczasujem, w sanatorium się  bzykujem...w sumie to też forma rehabilitacji, ale ten stereotyp mnie dobija, mnie w sanatorium nikt nie podrywał, że co? że z dzieckiem byłam, podobno nie ma znaczenia...a! już wiem, taka maszkara, że mnie nikt nie chciał? no, dobra niech będzie...

25 komentarzy:

myszka pisze...

zwyczajnie zAzdraszczają ;)

Beata pisze...

?! a nie wpadłam na to:)

tuv pisze...

nikt Cię nie podrywał ? no dziecko odstrasza;)pojedź sama to pewnie zobaczysz:)

Beata pisze...

Tuv - już sie boję!

Neskavka pisze...

Beata-nie wierzę!
Podrywają wszystko co się rusza!
Wiem co piszę bo byłam!

tuv pisze...

moja ciotka też była.W dżinsach,koszuli takiej bardziej męskiej,ale pikna z niej kobieta ! miała branie że hej.Zaliczyła wszystkie dansingi ;)))
sama stwierdziła że na "tle" prezentowała się świetnie,bo młoda i zgrabna i nawet "maskujący" strój i brak makijażu nie stanowily bariery;))))

Beata pisze...

Neskavka...dobiłas mnie...mnie nikt nie chciał...

Beata pisze...

Tuv - załamka, no, załamka:(

tuv pisze...

Bea - nie załamuj się.Wiesz,czego masz żałować? tych starych pryków ? :)))

anabell pisze...

Beatko, nie da się ukryć, że to polska cecha-zazdrość pomieszana z bezinteresowna zawiścią.Tym się różnimy od innych nacji. Dla mnie charakterystyczna jest reakcja na tzw. "dziewczyna/chłopak z sąsiedztwa".Gdy ktoś taki zrobi karierę w Stanach, to sąsiedzi są dumni i przekonani,że oni w takim razie też mają szansę, a u nas- obszczekają że ta k..wa/matoł w niczym nie jest lepszy ode mnie i dziwne, dlaczego zrobił karierę. Poza tym uwielbiamy stereotypy.
Miłego, ;)

Beata pisze...

Tuv - a takich w moim wieku tam nie ma????????????

Beata pisze...

Anabell - :(

Neskavka pisze...

Beata-nie żałuj!Ja byłam 5 miesięcy!
Nie dałam się poderwać bo nie!
Ale faktem jest, że baby się "zakręcały" okropnie i z kim popadnie!

Nivejka pisze...

Stereotypy są straszne! I mocno krzywdzące;) Chociaż z drugiej strony muszą mieć jakieś źródło;)

Mała Mi pisze...

Ano... stereotypy są denerwujące... i męczące... Ale w sanatorium nie byłam, więc nie wiem :)

Antares pisze...

Heh... krzakoterapia...słyszałam o tym :)
A tak serio - przypuszczam, że każdy znajduje dokładnie to, czego szuka. Acha - a głodnemu chleb na myśli ;P

Anonimowy pisze...

Mąż pojechał do żony przebywającej od dwóch tygodni w sanatorium. Postanowili oboje poużywać życia w parku, na schowanej w krzakach ławeczce. Mieli pecha, naszedł ich policjant.
- Pan za zakłócanie porządku płaci 100 zł, a pani 300 zł.
- Dlaczego tak? pyta mąż
- Jak pana złapię po raz trzeci, to też pan zapłaci 300.

Stereotypy są zabawne:)

Beata pisze...

Anonimowy...:)

Mijka pisze...

ja jeszcze nigdy nie byłam w sanatorium!

może czas??

Beata pisze...

Mijka, chodź pojedziemy razem:)

Mijka pisze...

o!!!
też miałam takiego pomysła,ale nie śmiałam się wychylać:)

ale MY będziemy chodzić na zabiegi,nie w krzaki dopsze?
odmawiam jedynie picia mineralizowanego ohydztwa!,które to podobno w sanatorium należy pić.

Beata pisze...

ok, Mijka, ja będę dziubdziac z dziubka za Ciebie:)

Iwa pisze...

gdy ja byłam po tygodniu oczekiwania w sanatorium i był to mój pierwszy raz, po rozpakowaniu i zejściu na kolację, jedna z kuracjuszek do mnie podeszła z tymi słowami 'Niech pani szybko schodzi po kolacji, bo chłopów zabraknie!' Wyobrażasz sobie jak mogła się czuć? Pusty śmiech przyszedł po chwili. Niestety to prawda, dla większości to forma poznania kogoś i nie ma nic wspólnego z poratowaniem zdrowia.

srebrzysta pisze...

Dziewczyny?.... pojadę z Wami, coooooo?..... :-D

Beata pisze...

pewnie, że tak:)