8 lip 2010

niestety

tapeta ma wzorek, który trzeba umiejętnie dopasować...
na teraz to ja przyklejam pod oknami, bardziej "finezyjne" miejsca zostawię temu z drabiny :) jak wróci z zakupów będzie miał
o czym myśleć:)
sam taką kupił...
zdecydowanie wolę kolorki na ścianie, ale ze względu na zwierzyniec, który tabunami przemieszcza się przez ten pokój (trzy koty, trzy psy), musi być tapeta...
tapeciarze wszystkich lądów, łączmy się, potem się możemy wspólnie domywać pod prysznicem:)

12 komentarzy:

dikejka pisze...

Wzorek się powtarza co pół metra:-)
O tapetowaniu wiem wszystko ;D

Mijka pisze...

ja nawet tapetowałam sufity..
masakra!
i od kilku lat mówię zdecydowane NIE!tapetom!
wolę nierówne ściany i duluxy:)

athina pisze...

Ale w ogole do tapet trzeba miec anielska cierpliwosc i przede wszystkim wprawe. Moj tato, jak kiedys tapetowal, to w rogu pokoju lezala kupa pogniecionych i podeptanych z nerwow tapet. sasiad skonczyl:)))))

athina pisze...

A jak okno malowal, to zaczal od parapetu. To do dzisiaj jest hit rodzinny.:))))))

iw pisze...

Bądź dzielna! :)))

srebrzysta pisze...

Tapetowanie! Przerabialiśmy temat sporo razy - wiem, co czujesz :-))

Moja Kawiarenka pisze...

Od września mam się przeprowadzać do nowego mieszkania, którego jeszcze nie widziałem.
Co do decyzji, czy po przeprowadzce będzie kładziona tapeta czy nie, to ja tu mam tyle do gadania co zięć w gościnie u teściowej. Znowu pozwolę się zaskoczyć ;-)

anabell pisze...

Ja tapety pomalowałam, Duluxem. W przedpokoju dałam Dulux zmywalny i zdaje egzamin.Tylko wielce nieekonomiczny ten Dulux na tapetę kładziony.
A pomalowałam dlatego,że tapetowanie przerastało moją wyobraznię.
Miłego, ;)

pisacje pisze...

To te wycieralne farby do ścian nie działają? ;))

Mijka pisze...

Anabell,na strukturalnym też nieekonomiczny:)

ale można myć!

o matko,jakiś kącik remonciarski mamy????
same fachowce:))))

Beatta pisze...

Sam wybrał to musi być konsekwentny i dopasować. Powiedz, że Cię głowa boli ;)

Beata pisze...

Próbowałam z farbami zmywalnymi - niestety, piesio, który jest moim portretem chlapie sliną:( a koty zostawiły pod parapetem tysiące sladów swoich łapek, musi byc tapeta i jest, na razie położona w połowie, bo sie okazało, że te cztery rolki tapety to sie jeszcze róznia między sobą:) dwie w jednym odcieniu i dwie w drugim i teraz kombinujem żeby na jednej ścianie dwóch odcieni nie było:)
tapeta jest tylko do wysokości okna, bo mamy strop drewniany z wystającymi belkami, nie da rady do sufitu.
ot, nie miała baba kłopotu...:)