23 mar 2010

złamać złamasa

Gdyby ktoś nie "wchodził" do Odwodnik to o złamaniu prącia jest tutaj  i proszę się już tak nie dziwić:)
jakby co, nie naprawiam złamań:)
poza tym rzaaaadko się zdarza, pierwszy opisany przypadek w tysiąc osiemset którymś...dawno:)



PieS: dlatego można tez ubezpieczyć swój członek od nieszczęśliwych przypadków...

28 komentarzy:

Szeherezada Stiepanowna pisze...

E no zaraz tam. To jasne jak słońce, że nie mozna kopać po jajach, bo można fiuta złamać :-)
(cała szkoła to wiedziała :D )

Beata pisze...

Do porządnej szkoły Szech chodziłaś:) nauczyli czego trzeba

Beata pisze...

a mnie nie nauczyli, bo napisałam Szech, zamiast Szeh:)

Szeherezada Stiepanowna pisze...

http://www.youtube.com/watch?v=eSmxlfQrQRc od szóstej minuty ;-)

Beata pisze...

Szeh - penisa mozna złamać fiuta nie:)

tuv pisze...

e tam rzakie.W Chirurgach se doktor złamał:)

Beata pisze...

Tuv, to jacyś doktorzy Hałsy są, rozumiem:)

Cichy pisze...

Wiedziałem, że takie wypadki chodzą po ludziach, ale jakoś czytać podlinkowanego artykułu nie mogę...aż zęby bolą.

AthenaErgane pisze...

No ok raz ich pożałuję: biedni panowie - takie cosik musi boleć...ałłaaa
:D

Beata pisze...

Athena, pewnie, ze boli i jak nie usuniesz krwiaka i tak dalej nie będzie wzwodu... jak boli to obojetnie czy facet, kobitka czy slimak szkoda, no szkoda i żal

Beata pisze...

Cichy, opisano tylko 8 przypadków, więc nie jest tak źle:)

Kasia pisze...

Dobre. Niesamowite.Bolesne?

Mała Mi pisze...

:) co to jest Odwodnik?????

Neskavka pisze...

No patrz! A mnie całe życie wmawiano,że prącie vel kutas nie ma kości więc nie jest możliwe jego złamanie.
Widać jednak ludzie zdolni są.Hehe.

Margo pisze...

statystycznie, to nie tak źle...

Beata pisze...

Mała Mi - Odwodnik to jest fajna babka

Beata pisze...

Margo - zależy od której strony liczymy:)

Beata pisze...

Neskavka - ho, ho! zdolniachy ludziachy som!

Beata pisze...

Kasia, pytasz się? pytasz się czy boli? oj, nie pytaj się...

Stardust pisze...

No popa, czyli powiedzenie "zlamas kutany" jest jak najbardziej na miejscu.

Mijka pisze...

ałała!!!!

Beata pisze...

Stardust - bardzo się wzruszyłam takim nie wprost przekazem:)

Beata pisze...

Mijka, dokładnie to samo poczułam, chy a mam za dużo testosteronu albo w poprzednim życiu byłam facetem:)

Latarnik pisze...

Ja tam nie wiem jak to by było... Ale znałem kolesia, któremu penisa potraktowano najprawdziwsza kosa! Na szczęście nie odpadł mu całkiem i udało się pozszywać.

Nivejka pisze...

Przezorny zawsze ubezpieczony;D

Beata pisze...

Latarniku, a urazu psychicznego potem nie miał?

Beata pisze...

Niwejka, biust tez mozna ubezpieczyc, nie:)

Mała Mi pisze...

A po jakiemu to????? :)