22 mar 2010

samotne picie

nie jestem wrogiem akoholu
abolutnie
tylko podobno pić nie umiem:)
nie opłaca się w ogóle
żebym piła na imprezach, bo jeden, czy dwa kieliszki, to normalnie marnotrawstwo dobrodziejstwa bożego jest
ale, co ja poradzę, że wystarczy mi jeden, albo dwa kieliszki...
taka jakaś oszczędna w piciu jestem:)
dlatego najczęściej służę jako taksówka z imprez urodzinowych, sylwestrów czy wesel:)
ale
podobno
alkoholowy trend, przepraszam - trynd- jakiś we mnie jest, bo...
potrafię pić sama:)
Jak, to? sama pijesz? - usłyszałam z wyrzutem i przestrachem. kiedy sączyłam likier kawowy
To krok od alkoholizmu!

o, matko, a ja tak wiele rzeczy lubię robić sama...
do kina pójdę sama
na lody do cukierni
do łózka:)
na spacer
do restauracji
do kościoła
nalewki się sama też napiję
i mam w nosie, że popadam w alkoholizm
alkoholicy z innych blogów! łączmy się! w górę szkła!

39 komentarzy:

zgaga pisze...

Pierwsza do klubu! Małż wypija swoje jedno piwko między dziewiętnastą a dwudziestą. Ja swoją lampkę brandy po 22.30. Nie czuję, iż piję samotnie, bo właśnie wtedy z Wami się spotykam...

Stardust pisze...

To ja tez palec pod budke:))) Lubie, jak mam ochote, a ze nie zawsze jest towarzystwo to lubie sama. Tak wiele rzeczy robilam juz w zyciu sama, ze nie widze powodu, dla ktorego mialabym odmowic sobie przyjemnosci drinka, lampki wina, czy tez nalewki.

miss pisze...

ja na odwyk idę znowu, ale duchowo wspieram, wszak coż milszego niż trochę lodu z Beylejsem:)
albo nalewka pigwowa...
albo czerwone wino..
mmmm

Margo pisze...

no ja dopiero w święta się napiję, ale dopinguję :)

Beata pisze...

A teraz, idziemy na jednego, a teraz idziemy...herbate pić:)

Anonimowy pisze...

Nie uważam, że to coś złego czy dziwnego samej czasem pić, ale ja jednak piję najchętniej troszkę koniaku czy whisky, jak zostanę poczęstowana, jakoś tak w domu nie przyszło mi do głowy samej pić, . Alkohol jakoś mi się nieodłącznie wiąże, choćby z małą imprezką. Ale tobie na zdrowie!
Maria Dora

Holden Caulfield pisze...

WCZESNA PORA, ALE WIECZOREM))) JESTEM Z Tobą:)))

tuv pisze...

;) ja też lubię czasem wieczorkiem ,przy koputerku :)

Margo pisze...

Odkryłam, że mam likier kawowy i czekoladowy, jak wleję do kawy, to też krok do alkoholizmu będzie?

No trudno, jakoś to przeżyję :)

veronica.szd pisze...

no właśnie!
mnie się zdarza też najczęściej samej takie wieczorne karmi ;-)

Mała Mi pisze...

:) też to kiedyś usłyszałam! Co za bzdura :) też lubię wiele rzeczy robić sama... także dołączam do klubu :)

Cichy pisze...

Taaa, krok do alkoholizmu...a spróbuj w takim wypadku powiedzieć, że w każdej chwili możesz przestać:)

Neskavka pisze...

Z wymienionych przez Ciebie rzczy to tylko w kinie nie byłam sama.No i do kościoła też nie chodzę bo tam nie chodzę wcale.Jestem wrogiem alkoholu ale likier kawowy mogę pić zawsze.Nawet samotnie.Nadaję się do klubu?

Mijka pisze...

następnym razem wezwij przed monitor,też się napiję:))))

kgbitp zawsze chlało wieczorami i na czacie się spotykało,o!!!!

dikejka pisze...

To ja też alkoholiczka;)
Gdy obiad gotuję, albo w necie siedzę to lubię mieć na podorędziu otwartą butelkę piwa:)
Do alkoholi wysokoprocentowych to już towarzystwo jest mi potrzebne:-)
No to ciup!;)

Pistacjowy Kosmita pisze...

Moglibyśmy być doskonałą parą. Wiele rzeczy robilibyśmy w samotności :)))))))))

nielot pisze...

A ja potrafię samotnie wyjąć z szafki flaszkę likieru, jeśli akurat miałam fazę i kupiłam, i pociagąć łyka z gwinta. To dopiero degenracja!

Stardust pisze...

Pistacjowy, to wcale nie jest smieszne;)) mimo ze smiesznie brzmi. Ale jak czlowiek nie potrafi samotnie to i w parze sie nie sprawdzi:))

Nivejka pisze...

OOOO!!! Witaj siostro w pijaństwie równie biegła :D

Didżejka pisze...

Zdrówko Beato! I ja lubię wiele rzeczy robić sama :) a ludzie straszą, że samotne picie to krok do alkoholizmu, bo liczą, że jak się bedzie piło w ich towarzystwie, to będą mogli się przyłączyć! :)

AthenaErgane pisze...

Mogę też do klubu AA? :D
Choć z racji tego, że niepijąca, to jako Anonimowa Abstynentka? ;)
Pliiis! :D
Przypuszczam, że jeśli bym była pijąca to bym miała w nosie czy mam z kim wypić lampkę wina gdyby mnie tu i teraz naszła ochota.

Beata pisze...

Athena, Ty nie kombinuj, zabieraj się za picie!

Beata pisze...

Didżejka - zdrówko! a niech się przyłączają:)

Beata pisze...

Nivejka, jedna butelka starczy nam na miesiąc:)

Beata pisze...

Stardust, my se z Pistacjowym razem a jednak osobno poradzimy:) czujemy do sie miętę:)

Beata pisze...

Nielot, z gwinta to chyba nie dałabym rady:) ale spróbuję, zaraz nawet spróbuję:) albo jutro:)

Beata pisze...

Dikejka - z piwem to u mnie jest tak, że butelki na raz to nie wypiję, a potem jest zwietrzałe:(

Beata pisze...

Mijka, no...dobra, ale to juz nie będzie w samotności:) jeszcze kamerka i siup!

Beata pisze...

Neskavka, oczywiście, że sie nadajesz:) chciałaś na piśmie to masz:)

Beata pisze...

Cichy - mogę? ale czy chcę?:)

Beata pisze...

Mała Mi - lubie tez sama wlewać benzyne do baku a czasami jacys panowie mi w tym przeszkadzają:(
a ja tak lubię zatankować równo:) i wtedy jestem YOU WON!!!!!:)

Beata pisze...

Veronica, o! Karmi to chyba jedyne piwo, które czasami udaje mi się wypic całe, z takiej małej butelki:)

Beata pisze...

Veronica - kiedys mój potomek chadzał po plaży z Karmi na plecach i rozdawał ludziom do degustacji...oj ile sie wtedy wypiło przy okazji:)

Beata pisze...

Margo - mały tip topek:)

Beata pisze...

Tuv, otóz to, przy blasku monitora to jakos tak nastrojowo:)

Beata pisze...

Holden? o piatej rano? no...kiedy nie mozna inaczej:)

Beata pisze...

Mario Doro - próbuj i wpisuj sie na listę:)

Isle of Mine pisze...

Trochę późno, ale dołączam do klubu Tych, Którym Nie Przeszkadza Brak Towarzystwa.
Winko, whisky, wieczorem przed monitorem... :-)
Wasze zdrowie!

Pistacjowy Kosmita pisze...

Chciałem tylko potwierdzić, że czujemy z Beą. Miętę. Właśnie mi tu coś zalatuje...Bea, czujesz?