18 paź 2009

Zastanawiałam się dlaczego

książka "Dom na rozlewisku" jest bestsellerem...
nie wiem
film o tym samym tytule można było oglądać tylko dla roli Zofii Kucówny
niestety w drugim odcinku jej rola została zakończona...
została jeszcze Małgorzata Braunek, którą zawsze oglądałam z dużą przyjemnością,
ale czy to wystarczy bym sprawdziła cały serial?

26 komentarzy:

Mijka pisze...

książka jest typowo plażowa,ja ją przeczytałam trzy lata temu,nad morzem właśnie..kiedy nie była bestsellerem..
serialu nie oglądam,bo nie lubię brodzikowej..i tyle.

miauka vel florist pisze...

Przeczytałam i poleciłam mojej mamie do odmóżdżenia.
Moja mama poszła po całości i zakupiła wszystkie części, a ja tylko pierwszą znam. Nie jestem anie krytykiem, ani literatką jednak raziła mnie zmiennośc stylu, błędy i jakaś taka niespójność. Lubię się odmóżdżyć, i trochę się udało. Serialu nie znam, nie mam telewizji polskiej, żadnej w sumie nie mam. Telewizor zamknięty w szafie.
Bestsellerem jest bo.... właśnie odmódża, ale znam lepsze.

Beata pisze...

Miauka...aha:)

małgośka pisze...

Pierwszy odcinek wywołał u mnie szczękościsk, drugiego nie miałam okazji. Jak ja nie lubię słowa bestseller....

Beata pisze...

to może Małgosiu...dobrze sprzedająca się książka?

Zocha pisze...

Heh, ja tez czytałam na plaży! Ale 2 lata temu. Podobało mi się, ale nie przyczyniłam się do wzrostu sprzedaży, bo serię pożyczyła mi koleżanka. W tym roku dostałam pierwszą część od szwagierki na urodziny. Podałabym dalej, ale jest z dedykacją...
Na serial bardzo się napaliłam. Myślałam, że będzie to coś w stylu Nigdy w życiu. Trochę do śmiechu, trochę do płaczu, ale pozostawiający w dobrym nastroju. Obejrzałam wszystkie trzy chyba odcinki i wieje nudą. Dłużyzny. Ciągle pokazują Brodzik noszącą butelki z alkoholem z miejsca na miejsce. Gdybym nie czytała, to pewnie nie wiedziałabym o co chodzi... Jestem zawiedziona, ale oglądam dalej.

Mijka pisze...

Zocha..moja Mam mówi to samo..że się dłuuuuży i nic się nie dzieje..dzielnie ogląda..

Beata pisze...

proszę, jakie bohaterki!

zgaga pisze...

Książka nie jest żadnym dziełem, ale jako czytadło może być. Reżyser jednak zmasakrował powieść totalnie. Po obejrzeniu pierwszego odcinka chwyciłam tekst i szukałam jakichkolwiek podobieństw. Jedna (słownie jedna) kwestia się zgadzała.
Dziś czekałam na Braunek z nadzieją, że uratuje serial. Nie uratowała! W związku z tym nie oglądam dalej...

AthenaErgane pisze...

Książki nie czytałam, serial sobie oglądam bo tak akurat działa wyciszająco by nie powiedzieć usypiająco. Dla mnie to spokojna alternatywa dla tego krzykliwego, co wówczas leci na TVNie ;).
Może się skuszę i przeczytam książkę skoro lepsza od filmu...akurat cierpię na brak fajnych czytadeł na dobicie się przed snem :)

Anonimowy pisze...

Witaj Beato, nie czytam takich książek, filmów też nie oglądam. Po prostu nie lubię. Tak więc nic tu nie dodam.
Maria Dora

Kasia pisze...

Nie czytałam. Zobaczyłam jeden odcinek i juz zraziłam się nawet do książki. Film to nuda, nuda.

gullviva pisze...

a kto ksiazke napisal? ...

srebrzysta pisze...

Odmłodzenie bohaterki - żeby Brodzik pasowała - od początku wypaczyło przesłanie (przesłanie? może to za wielkie słowo?) zawarte w książce. No i zgrzyta. Nie wciągnęło mnie, nie będę oglądać.

martaanna pisze...

Przeczytałam wszystkie trzy części i bardzo mi sie podobało:)a film hmm oglądam :)

tuv pisze...

hm.
Książki nie czytałam.
Film oglądam i mi się podoba.
Brodzik lubię.
I ot.

Kwoka na Dolinie pisze...

A propos obecności Zofii Kucówny w serialu to kończy się w 3 odcinku. Obejrzałam dwa odcinki bez pierwszego ( trochę z powodu lepszej oferty, trochę z ciekawości aktorów - młoda Fryczówna, młody Królikowski np.) i moja ciekawość została zaspokojona. Brodzik, apetyczna i za młoda do tej roli, zbyt atrakcyjna. Książki nie znam i nie poznam, bo nie lubię czytadeł w typie Grocholi, ale to moja sprawa. Myślę też, że ten serial w niedzielny wieczór może mieć oglądalność.
Kwoka niezalogowana

Szeherezada Stiepanowna pisze...

To akurat mam z bańki :-) Żeby nie było - próbowałam.
Temat dla mnie nie istnieje.

Daisy pisze...

Czytałam książkę, bo koleżanka pozyczyła. Lekkie, trochę kulawe miejscami czytadło na lato. Oglądam serial, bo dobrze mi robi podczas prasowania dochtorowych koszul.

Ale nie zachwycam się, bo Brodzik jest faktycznie za młoda do tej roli. Gdyby obsadzili Stenkę - byłoby wiarygodniej.

Lorenza la Magnifica pisze...

Ale o co chodzi? bestseller to jest to, co czyta się i się sprzedaje - Mniszkowna pisala bestsellery, Dołęga-Mostowicz.Natomiast wielka literatura niekoniecznie czyta się gladko i łatwo. Więc się dziwię, że Cię to dziwi.

Beata pisze...

Lorenzo...Bóg zapłać:)

Neskavka pisze...

Książki nie czytałam bo nie lubię bestsellerów.
Filmu nie oglądam bo mam uczulenie na Panią Braunek!
Usiłowałam wprawdzie oglądnąć pierwszy odcinek ale ziewałam strasznie!

zielone-buty pisze...

i ja mam takie mieszane uczucia w związku z serialem.
i niby nie ma tam czego oglądać, a jednak już dwukrotnie włączyłam telewizor.

Beata pisze...

ha! jakas nadzieja jest,co? ja miałam, bo widoczki piekne:)
hej, zielone:)

aulik pisze...

po pierwszym odcinku zarzekałam się, że nie będę oglądać, a tak jakoś zleciał już trzeci i wciąż się zarzekam...bo mam nadzieję, że się rozkręci...no i tez wtedy prasowanie mam... ;)

bo temat w sumie fajny, przecież każdy chciałby miec możliwość poszukania innej drogi przez życie...chyba...
książki nie czytałam, ale polska literatura kobieca to dla mnie Szwaja i Białołęcka :))

Beata pisze...

Aulik, to chyba już nie czytaj książki:) lepiej oglądać film :)