13 lip 2009

Nie życzę im dobrze...


wybaczcie, ale nie potrafię życzyć im dobrze...



to rodzaj kultury, tożsamości, ale to jest bestialskie i powinno być zakazane.

11 komentarzy:

antyfaszysta pisze...

A ja sobie myślę, że my, Europejczycy, stawiamy swoją kulturę ponad inne. Bardzo łatwo używamy słów "bestialstwo", "sadyzm", "zwyrodnienie". Nawet nie usiłujemy zrozumieć kontekstu, tradycji. Nie potrafimy, nie chcemy spojrzeć szerzej niż koniec naszego białego, europejskiego nosa. Uważamy, że mamy prawo nie tylko określać zasady moralności, granice przyzwoitości, ale także narzucać je innym.

Beata pisze...

Anty, ale to jest bestialskie i europejskie

Mijka pisze...

ja nawet życzę im bardzo źle..nie lubię i już!
i jakoś mi nie żal,że czasami ludzie przy tym giną..w imię tradycji.

Beata pisze...

właśnie...niech sie rzucają pomidorami...gdzis jest takie święto

antyfaszysta pisze...

Ja też nie lubię. Ale pohamuję się od tak ostrych słów jak "bestialstwo". Choćby dlatego, by mieć czym określać gorsze zachowania człowieka. A, że europejskie? Ano europejskie. I dlatego podobnie jak walki gladiatorów, wyprawy krzyżowe itp. przeminie zastąpione innymi mniej lub bardziej humanitarnymi rozrywkami.

Do baru w Madrycie przychodzi turysta. Patrzy w menu i zamawia zaciekawiony jaja sadzone a'la matador. Na talerzu dostaje tyle, że nie może sam zjeść. Następnego dnia przychodzi do tego samego baru i znów zamawia jaja a'la matador. Ale tym razem dostaje porcyjkę na spodeczku. Zły woła kelnera i pyta dlaczego dziś tak mało. A kelner na to: No wie pan, raz ginie byk, raz matador.
To tak dla rozładowania atmosfery :)

Mijka pisze...

:)

Szeherezada Stiepanowna pisze...

I ja. Podobnie jak cyrku i wielu innych "rozrywek".

Beata pisze...

O własnie, Szeh, o! własnie!

diesel pisze...

Hmmm, wlasnie sie zastanawiam czy ta walka z bykiem byla zawsze juz taka "brutalna"???
Jako "Brutalne mozna takze okreslic jazde na koniu a szczegolnie "Military", stale przeszkody. Nie ma ze deska lub belka spadnie i sie zwierze wystraszy...
Ktos wie jak sie uczy konia aby wyrzej skakal, nie lekcjowarzyl przeszkody?? Powarzej kopyta sie stalowa szczotka tylko leciutko uderzy i posmaruje alkocholem co powoduje wrzazliwisc , napuchlizne. Pozniej w czysie skokow probnych podnosi pomocnik balke i kon uderza napuchnietym miejscem i nastepnym razem wyrzej skoczyc prubuje niz trzeba...
Tez nie o.k.---- :x

Magdalena pisze...

Ja też. Ale jestem bardziej bestialska. Chciałabym, żeby byki zabijały podczas corridy każdego torreadora, i żeby on umierał w straszliwych męczarniach. Na takie piekło zasługują.

Beata pisze...

eee, ja nie chcę żeby byki były zabijane i żeby byki zabijały tez, nie!:)