12 maj 2021

Foch

 Ciepło.

Wreszcie.


Na Bliskim Wschodzie gorąco. Znów.


U nas tematy zastępcze a krzywa rządzącym rośnie. Taki cud.


Kończymy zdalne nauczanie. Niektórzy mówią, że na krótko, że zaraz znowu, oj chyba nie. Wytrzymamy do końca czerwca w szkole i prorokuję, że jesienią też do niej wrócimy.

Nauczanie na emeryturze jest bardzo przyjemne. Wreszcie "prawdziwe" pieniądze, żadnego stresu, uczniowie jacyś tacy bardziej komunikatywni a jeśli nie to ich pulsujące awatary w zupełności mi wystarczają.

Lubię uczyć zdalnie. Jest to wygodne.

Lubię też być w szkole. 

Wszędzie mi dobrze? Oj, to z pewnością wpływ szczepionki. Jestem już sterowana. I jakżesz to jest przyjemne...


PS

Podświetla mi "jakżesz" na czerwono, taka stara jestem, że używam nieznanych wyrazów? Foch.

2 kwi 2021

Alleluja

 cud jakiś, Athina wróciła do blogowania

szczerze mówiąc nigdy nie wiem, gdzie mieszka :(

A ja mieszkam nadal na wsi. Pandemia uświadomiła mi (brutalnie i bez ogródek), że żyjąc pod jednym dachem z autystą lepiej mi będzie na wsi niż w mieście. W mieście, do którego tak bardzo pragnęłam wrócić...

Niby mam tam adres, tam, w mieście, ale autyzm woli być na wsi.

Więc i ja tu będę.

Jedno dziecko daleko, drugie na dystans, zastępczość na wygaszaniu.

Emerytura.

Plus praca.

Żadnych planów.


Kot, "spadek" po dziecięciu, które wyjechało za chlebem i którego nie widziałam już rok i dwa miesiące.
Nie widziałam jak rósł jej ciążowy brzuch, nie pocieszałam przy nudnościach, nie będę trzymać wnuka. Zaszczepiłam się, ale nie mogę tam polecieć.

Żadnych planów.


9 paź 2020

Pożegnanie

 Żegnam tu, w tym miejscu, mojego Przyjaciela.

Dobrego Człowieka.


Pokonał go ALS

Kiedy pisał już tylko jednym palcem i czytał jednym okiem miał tyle pomysłów, planów.

Będę pamiętać.

Zaglądał do mojego bloga.

Może robi to teraz.