wrócił na Witomin z Olsztyna
przywieźlim go dzisiaj (ech Mazury, jak wy cudne, tak z asfaltu, nie widaaaaaać)
noga złamana w biodrze
wózek nie mieści się w przedpokoju, nie da rady wjechać do łazienki
u mnie nie chce być
trzeba będzie jeździć ze słoikami
ma się bardzo dobrze, sam sobie robi zastrzyki, Tosiek Samosiek
da radę
i to by było na tyle
Wreszcie.....
-
......doczekałam się z mojego kuchennego okna widoku, za którym już
tęskniłam:
Wreszcie są świeżutkie, jeszcze bardzo małe, ale już piękne, brzo...
15 godzin temu



5 komentarzy:
Z jednej strony dobrze, że Pan taki ambitny... Ale i tak się nabiegasz!
uściski
w sumie..samodzielny, ale te słoiki..
buziaki :)
zawsze taki był, nie chce ze mną mieszkać, bo ja mam i tak za duzo roboty... a i ode mnie za daleko do ludzi
słoiki, żeby sam nie gotował, nie ma warunków, po wode musi dojść o kulach, wegetarianin i nie chce jedzenia stołówkowego :(
Prześlij komentarz