Osiemdziesięciotrzyletni ojciec wrócił szczęśliwie z dwumiesięcznej medytacji na Goa.
Minął się na peronie z zięciem, szukali go konduktorzy a on już dalej w drodze, ale ponieważ jest już na polskiej ziemi to jestem spokojna:)
Może wreszcie posiedzi w jednym miejscu...
Starość - nie radość....
-
....... a młodość nie wesele.
Przez wiele lat słyszałam to powiedzenie niemal codziennie od mojej
babci, mamy mego ojca. Bo żeby było zabawniej...
19 godzin temu



3 komentarze:
Podziwiam Twego ojca, zuch facet z Niego.Chciałabym mieć taką kondycję.
Miłego, ;)
i napewno jesteś dumna:)
w sumie też bym tak chciała;D
Prześlij komentarz