8 cze 2012

to był mecz:) słuchany w samochodzie

Grecy jak niebieskie kółeczka, wianuszek, kwiatuszek, chaberek  


doświadczenie tryska z jego jednego i drugiego policzka


rozstawiony niczym dwie nogi bociana


Grecy chcą być (...) jak ta mucha, która chce rzeźbić ślady na greckim jedzeniu


(Smuda) gdzieś głęboko widoczne oczodoły


bo przecież czepiam się, ale to nie ma teraz wielkiego znaczenia


ta czarna ręka zakończona jakby rysikiem, jakby Picasso gdzieś malował w przestworzach paski, paseczki...


dlaczego udało mu się tę piłkę między dwoma Polakami przedłużyć?


przydałoby się pięćdziesiąt, sto, a może i pięćset albo i tysiąc takich ręczników, tak parno jest nad stadionem


jak koty wystawiające wdzięcznie wcale nie poobcinane pazury



8 komentarzy:

Kwoka pisze...

Trochę nawet widziałam w TV - początek -ale mam już za słabe nerwy, nie dla mnie takie dawki adrenaliny. Wynik ... lepszy remis niż przegrana...
I nie ma to, jak być POETĄ - TWORZYĆ własny obraz na bazie słuchania - bardzo plastyczny w/g mnie...

Kwoka pisze...

Jeszcze raz, bo miałam oznajmić, że ukazał się mój nowy , a nie tylko pustka pod tytułem. Asekurancko same zdjęcia, aby się nie trudzić słowem na próżno... :/

Joanna pisze...

No i tak to właśnie mniej więcej wyglądało. Widziałam na własne oczodoły!

evita_duarte pisze...

Ja ogladalam na zywo na necie. Psiakosc. tyle powiem.

retro77 pisze...

Nie jest żle - jeszcze jest szansa - Do Boju !!!

iw-nowa pisze...

Oglądałam, po pierwszym golu byłam zachwycona, potem jakby powietrze zeszło z Naszych, a w drugiej połowie to już Grecy odegrali teatr dla ubogich, same "faule", więcej leżeli niż grali!

Mijka pisze...

nie oglądam, nie słucham, nie lubię:)

zgaga pisze...

Pan Zimoch ,,wielkim poetą jest''!