4 lut 2012

kwiczoł po raz pierwszy i inne dwunożne stare znajome

kwiczoł





sroka i kwiczoł

10 komentarzy:

Mijka pisze...

a bażant??o ile mnie pamięć nie myli nawiedzał Cię bażant...

Beata pisze...

nieee, żuraw, bociek, dziecioł ale bażant? na biednej kaszubskiej ziemi?
może to była moja kura? :)

Mijka pisze...

wydawało mi się,że pod krzakiem siedział..hmmm...może kura?

Beata pisze...

:) może to ja siedziałam:)

srebrzysta pisze...

Blogowe podróże kształcą - to w kwestii kwiczoła. Bo: albo się nie znam albo nigdy wcześniej nie widziałam naocznie :-))

Too-tiki pisze...

kwiczoł u mnie bardzo rzadko,,a na ostatnim zdjęciu to nie sójka - czy ja już całkiem ślepa?

tuv pisze...

too-tiki - jestem za sójką,sporo ich mam w ogrodzie;)

Margarithes pisze...

Ogród zimowy - to i ptaki są!

Złote Rączki pisze...

Zapraszam do nas na candy i na wyzwania! :D

rotos pisze...

Z każdym rokiem obserwuję, że kwiczołów w ogrodzie coraz więcej. Doszło do tego, że wyjadły wszystkie nasiona z i spod irgi, a teraz codziennie muszę im jedno jabłko dawać. Dzielą się nim z kosami. No cóż - smacznego :).