2 sty 2012

koniec świata

jest wtedy, gdy podjeżdżam pod stację benzynową...
ale
dzieciaki prowadzą w szkole poważne dysputy na temat kalendarza Majów i sposobu załatwienia końca świata
taaa
to mam iść na te studia?
może nie warto?
chociaż...
kto wie, co się na tamtym świecie przydać może
ojej!
przecież ustaliłam, za Lemem, że na tamtym świecie jest NIC
Wlazłam na stronę końca świata, polska stronę gwoli ścisłości i tam niejaki  Patrick Geryl uważa, że możemy sie ustrzec przed tym końcem, co to będzie początkiem końca właściwie. (Nie podali na tej stronie jak sie ustrzec:( )
Wiecie, że Atlantyda została zatopiona w 9792 roku przez Chrystusem? Jakaś nastolatka zapisała w kalendarzu oriońskim swoją pierwsza miesiączkę, wszystko pierdykneło, ale data została.
Ale! Ale, ale!
W przepowiedni majów obecny czas to CZWARTY ETAP, bo te końce świata to tak cyklicznie i po tym naszym czwartym etapie ma być jeszcze jeden piaty już ostatni, na pewno!
No to rozmnażajmy się na ten piaty etap:)

Najbardziej podoba mi się możliwość zagrania na tej stronie w grę Lord of ulitima i reklama indywidualnego horoskopu:) DOWIEDZ SIĘ, CO CIĘ CZEKA W 2012 ROKU:) 
No, co mnie czeka? Nie koniec świata?
Koniec świata, czy nie koniec świata, zarobić trzeba.

A podobno zabawy sylwestrowe zaczęły się od 31 grudnia 999 roku, kiedy to miał nastąpić koniec świata i jak nie nastąpił to ludzie zaczęli tej nocy, w Rzymie, bawić się z radości:)

Issac Newton zarządził koniec świata na rok 2060, teoretycznie mogę dożyć...się zobaczy

9 komentarzy:

srebrzysta pisze...

W tym roku to sobie wypraszam, bo mam inne plany, ale w 2060 już mi będzie raczej wszystko jedmo :-))

srebrzysta pisze...

A, i jeszcze życzę na cały rok szczęścia, pomyślności i nieskończonej cierpliwości do znoszenia radosnej twórczości urzędniczej w życiu codziennym. Oby jej było jak najmniej.
I w ogóle obyśmy zdrowi byli!

Margo pisze...

Teoretycznie to miałam być drobną blondynką, no i huy...

Nivejka pisze...

Koniec świata to już Popiołek głosił;D

Tribudragon pisze...

Sąsiedzi wierzą w reinkarnacje. Sęk w tym, że nic nie pamietają z poprzednich wcieleń. Dozyją zapewne wiele końców świata w różnych wcieleniach.

właśnie się zaczął się w Tajlandii rok 2555 !

evita_duarte pisze...

Koniec swiata ma byc dopiero pod koniec roku, wiec zyjmy tak szczesliwie jakby rzeczywiscie mialbyc ostatnim :)

Beatta pisze...

Znowu to samo: na dwoje babka wrozyla. Bedzie koniec albo i nie bedzie ;)

Verónica pisze...

no, 2060 może być ;-)

Beata pisze...

Veronica, ale ja, nawet nie teoretycznie, mogę jeszcze zyć:)