11 gru 2011

Cały czas mam ścisk w żołądku, nie oddycham głęboko, śpię z trudem, zadaję sobie pytanie why? Konia z rzędem temu, kto wie dlaczego akurat po angielsku...
Podobno wszystko wróciło do normy, ale własnie ja teraz analizuję, łączę fakty, weryfikuję...
I nie wierzę.

Nie poradzisz, nie zmienisz, zaufaj...

Chyba nie umiem.

Czy chcę?
(tu przewrócenie oczami i wydęcie warg oraz głośne wypuszczenie powietrza)
Otwieram szeroko oczy, jakbym chciała widzieć panoramicznie i jeszcze przed i teraz, i za.
A tu taka mgła, taka mgła, że tylko słyszę mój puls galopujący bez sensu, jakby się chciał rozwalić na najbliższym drzewie.
Nie lubię nie rozumieć.

Ale
kupujemy prezenty i planujemy obiady.
Jest dobrze.
To tylko...niestrawność?

21 komentarzy:

Stardust pisze...

To ja chce tego konia z rzedem:) Pytasz why bo to krocej niz dlaczego:))

Baronowa Lorenza pisze...

bo "why" można dokończtyć drugą sylabą: DAK ?

spt pisze...

życie jest trudne. a Ty jesteś bardzo dzielna!

Nivejka pisze...

Oby...:)

Pistacjowy Kosmita pisze...

Jakieś świństwo teraz ludzi zwala z nóg. Nawet mnie zwaliło na tydzień. Może to taki gówniany wirus.

Kwoka pisze...

Najważniejsze, że "jest DOBRZE" i już nie pora na analizy i pytajniki - angielskie czy polskie... Tak Ci radzę, choć ze mnie też ANALITYK, WIĘC ROZUMIEM - TRZYMAJ SIĘ ZDROWO !

Margo pisze...

Nie daj się! Z tym zaufaniem... czasem mam wrażenie, że to wszystko, to kit jest i już!

Margo pisze...

Potrafisz zaufać?

anabell pisze...

Stosuj zasadę ograniczonego zaufania, wszak kierowcą jesteś. Wtedy jest mniej zaskakujących sytuacji.Podejrzewam, że ten stan wewnętrznego rozdygotania wcale nie jest Ci potrzebny a na pytanie "dlaczego?" nie masz szans otrzymania odpowiedzi, jeśli sprawa dotyczy nastolatek. Hormony kochana, hormony winne.
Miłego, ;)

galopek pisze...

Nie jesteśmy w stanie wszystkiego dopilnować, ogarnąć, zaplanować. Coś najwyraźniej wymknęło się Wam spod kontroli i mały niedoświadczony człek chciał owego doświadczenia nabyć. Pewnie boli... ale też na pewno wiele uczą takie wydarzenia. Powodzenia i wracajcie spokojnie do wcześniejszych relacji. Szczerze życzę...i fakt, jesteś bardzo dzielna!

tuv pisze...

a, diabli tam.
A tak btw - kawał do kochania zyskał nowy wymiar ,X-men specjalnie dla ciebie...Beatko;)

Beata pisze...

Stardust, no,ooo, tak

Beata pisze...

Baronowo- i penis

Beata pisze...

Spt, trudne, trudne i cholernie, czego nie lubię, ciekawe.

Uwielbiam nudne zycie

Beata pisze...

Nivejko:)

Beata pisze...

Pistacjowy - specyficzny wirus

Beata pisze...

Kwoko, staram się to -zdrowo:)

Beata pisze...

Margo, sama wiesz, ze potrafić to sie umie, ale co z tego wyniknie? I czy warto? I czy muszę?

Beata pisze...

Anabell, wydaje mi sie, że ja tez mam hormony i nic z tego nie wynika

Beata pisze...

Galopku :)

Beata pisze...

Tuv, rozbawiliscie mnie:) dzieki!