1 paź 2011

sondaże wyborcze a ja pedagogizuję

są jakie są, czy przekazują nam stan faktyczny?
całkiem możliwe
podoba mi się ten Palikot na trzecim miejscu
nie dziwi miejsce SLD, chociaż to "moje komuchy" to nie mam tam wielu "swoich" ludzi. Tragiczna śmierć Szmajdzińskiego i Jarugi - Nowackiej wywołała, moim zdaniem, stan zapaści tej partii.
PSL ślizga się już od wielu lat i chociaż zdaję sobie sprawę, że dopiero po odejściu PSLu z sejmu, być może, uda się wreszcie zlikwidować KRUS, to jednak wolałabym, żeby do sejmu wszedł PSL zamiast PJN.
Jarosław w sejmie będzie i jeśli nie wygra to tylko dlatego, że wybory będą sfałszowane, inna wersja nie jest "możliwa". Fałszerstwu można zapobiec, jeśli zwycięstwo PO, będzie co najmniej 7-10 punktowe, a tego to już niestety nie jestem taka pewna...
pewna jestem, ze trzeba iść na wybory
ale klepię o tym już do zawsze i niewielu mnie słucha :(
demokracja mnie denerwuje własnie dlatego, ze słyszę często nie muszę, nie chce mi się, nie obchodzi mnie, nie mam kogo wybrać
w takim momencie podobają mi się państwa, które co nieco na swoich obywatelach wymuszają:)
bo państwo,  to jak dom, trzeba czasami się dostosować do reszty rodziny i powiedzieć swoje zdanie, a głosowanie w wyborach to jest mówienie swojego zdania


Oddaj głos nieważny, ale oddaj, bo ten nieważny jest bardzo cenny, bardzo, bardzo! I mnie na nim zależy, na Twoim głosie własnie!


daj głos! 
hau, hau

:(

11 komentarzy:

Iva pisze...

ja sądzę i mam taką nadzieję, że PiS znów wygra w sondażach zamawianych przez PiS. Zagłosuję na PO, bo w miłości jestem stała. Co do Palikota to na pewno osłabi lewicę i za to mu dziękuję. Gdybym nie znała go może bym i na niego oddała głos, ale moja wiedza temu przeszkadza...
Wszyscy w domu głosujemy i osiemnastolatka pierwszy raz:)

Beata pisze...

Iva, dziękuję bardzo:)

Danka M. pisze...

E tam, chyba jestem apolityczna z mieszanymi uczuciami ale ... ale się zrobię na bóstwo i pójdę oddać mój cenny głos:)

tuv pisze...

no nie wiem czy pójdę.
Chodziłam zawsze.Chodziliśmy zawsze z moja mamą na czele.
Ale coraz bardziej nie chce mi się.

Anovi pisze...

Od kiedy wkroczyłam w dorosłość chodzę na każde wybory. Na referenda też. Osobisty również karnie do urny wrzuca swój głos a dziecko, wychowywane w poczuciu obowiązku, które jest naszym prawem sam pogania w dniu wyborów "to kiedy idziemy głosować".

anabell pisze...

Beatko, oczywiście , że wezmę udział, bo to przecież nasz obowiązek.I oddam ważny głos.Mogę Cię nawet zapewnić, że ten głoś nie będzie oddany na JK.
Miłego, ;)

silka pisze...

Oddam ważny głos i zaciągnę resztę rodziny. Podejrzewam, że nikt z nas nie zagłosuje na PiS.

zgaga pisze...

Tu sami normalni, na szczęście! Ale już dziennikarzyny chóralnie głoszą wiktorię ,,nawiedzonych''... Strach!!!

Anonimowy pisze...

Od kilku notek wywala moje komentarze... AA

Beata pisze...

AA, przykro mi, zapewniam nie maczam w tym palców:(

Anonimowy pisze...

Kolejny raz - z obrzydzniem do siebie samego z powodu braku charakteru - pójdę i zagłosuję by pewien safanduła, z ciągiem do władzy niczym rosyjski ludowy bohater narodowy nie zdobył władzy...mało tego, odnajdę babciny dowód i ją zawlokę do wyborów dpilowując by zagłosowała jak należy (na wszelki wypadek sam uczynię krzyżyk w odpowiednim okienku na jej karcie)...
;-) pozdrawiam - clou