25 sie 2011

Naoglądałam się ogrodów, parków...a mój wygląda jak jeden wielki gąszcz:)


12 komentarzy:

rotos pisze...

Piękne gladiole :) i widać po nich, że w ostatnia sobotę mocno wiało :)

Beata pisze...

Ano, podobno wiało:) Ale Ty wiesz najlepiej, boś z Gdyni:)

zgaga pisze...

Ok, kokietujesz trochę. Pięknie jest!

Beata pisze...

nie, Zgago, bo tam chwastów zatrzęsienie:)

Kuchareczka pisze...

Ale swój! Niewazne, że nieskoszony czy tam co z nim nie zrobione, dla mnie wygląda świetnie, bo nigdy nie miałam ogrodu. W moim mogłyby rosnąc nawet 4-metrowe trawy i byłabym zadowolona :)

Danka M. pisze...

Beata, gdzie Ty tam masz chwasty?! ... wpadnij do mojego - ekologiczny z całą paletą chwastów ..... i pięknie jest, tak naturalnie ... owady przynajmniej mają raj:)

blogniedzielny pisze...

niestety planowanie ogrodow nie jest takie proste jak sie wydaje

Beata pisze...

Bloguniedzielny, ja to nawet zaplanować bym umiała, tak mysle, gorzej z realizacją:)

Beata pisze...

Danka - jak nie, jak są! na jesień wypaliłam randapem jedne to teraz pojawiły się drugie, mam w nosie, nie wyrywam

Beata pisze...

Kuchareczko, no i własciwie u mnie głównie trawa:)

Mijka pisze...

ooo mieczyki!!!!!!!

chwasty?
no te akurat rosną, nie gniją, nic ich nie jest w stanie zniszczyć...

Nivejka pisze...

Mój w ogóle nie wygląda. Nawet jak gąszcz. Ale koniec z tym, jutro się za niego biorę;)