3 kwi 2011

Jarosław

nie miał wpływu na to, że spisałam się w spisie powszechnym i podałam narodowość polska oraz  przynależność do Kaszub.
Nie będę domagać się przeprosin nie ma od kogo:)
Za to ogromnie zdziwiłam się, gdy moi znajomi, mieszkający wiele lat na kaszubskiej wsi, urodzeni w powiecie wejherowskim, celebrujący różne święta kaszubskie, goszczący na wszystkich dożynkach, ludowych piknikach, jarmarkach itp ominęli ten punkt... Zmieszali się, gdy okazało się, że my wpisaliśmy się jako Kaszubi...

Określenie Kaszub oznaczało w potocznej mowie cwaniaka, skąpca, kogoś nieufnego. Nazywałam siebie Kaszubką 25 lat temu, wtedy to było bardzo egzotyczne i każda moja wizyta w stolicy, czy w Krakowie kończyła się odśpiewaniem abecadła kaszubskiego:) Myślałam, że już nikt się nie wstydzi, że Kaszubem jest, upartym, może i chytrym, nieco leniwym, ale Kaszubem.
no to... wciągnijmy nieco tabaki, na zdrowie i pogodę!

61 komentarzy:

Iva pisze...

ja też się spisałam:)

Kopacz pisze...

Ja to tutejszy, wręcz teraźniejszy... :)

Beata pisze...

I dzielna dziewczynka:)

Beata pisze...

Kopacz, tu i teraz najwazniejsze

Stardust pisze...

Ale dlaczego nie bedziesz sie domagac przeprosin? A nuz by przeprosil? On tak ladnie caluje po rekach:)) Pani Kluzik chyba glownie o ten cmok w mankiet chodzi. Niech mi ktos wyjasni dlaczego jak widze zdjecie Kaczora to mam wewnetrzne przekonanie, ze jemu strasznie smierdzi z otworu gebowego?

silka pisze...

Bo pewnie śmierdzi :>. Spisałam się i bardzo żałuję, że nie mogłam tam wpisać niczego oryginalnego :)). Wszystkich, którzy mogą, namawiam serdecznie, aby tak robili. Powinien być koniec tego obrazu-monolitu naszego kraju. Skończmy z udawaniem, jak drugie Chiny.

Margo pisze...

:* Chciałabym usłyszeć jak śpiewasz :)

Beata pisze...

Margo...kusisz, derh!

mada pisze...

ja tabaki potrzebuję na porządne kichnięcie i udrożnienie:) - zatokowo niedomagam:( a taka piękna wiosna przyszła!

aga_xy pisze...

Ja miałam wersję light, na całe kurcze szczęście. Przynalezność do jakiejś grupy etnicznej to przecież nic zdrożnego, nie rozumiem sąsiadów!

ade pisze...

no patrz, jakaś Ty madralka:))))

Beata pisze...

Ade, mądralka przemądrzałka

miauka vel florist pisze...

Kaszubki piękne są :)

miss pisze...

a u nas to Kaszubów bili...albo oni nas, zależy jaki skład;)

blogniedzielny pisze...

no wlasnie ludzie sami siebie sie wstydza, ze juz nie wspomne o przynaleznosci etnicznej,ciekawy temat na bloga :)

Anonimowy pisze...

Mysle, ze wyniki spisu beda ciekawe. Wielu ludzi dzieki uwadze Kaczynskiego zadeklaruje swoja przynaleznosc do dodatkowej, poza polska narodowoscia, narodowosci/grupy etnicznej.
Tak jak ja dzisiaj: do slaskiej.
Choc dotad mi do glowy nie przyszlo, by tak sie okreslac, mimo, ze pochodzenie stosowne jest.

Beata pisze...

Miss, wolałabym bardziej pokojowo:)

Beata pisze...

A - no to sie nieświadomie przysłużył...

Beata pisze...

Niedzielny, to rozwiń to jakos mądrze i ciekawie:)

Beata pisze...

Miauka, jak najbardziej, szczególnie wtedy, gdy nam się krew wymiesza :)

Anonimowy pisze...

I jeszcze jedno -moze to bedzie mimowolny dobry uczynek Kaczynskiego.
Moze ludzie przypomna sobie o swoich malych ojczyznach, zainteresuja sie nimi, zechca cos dla nich zrobic.

Beata pisze...

Tak, własnie A

Latarnik pisze...

Jeszcze się nie spisałem, ale lada dzień... I chyba na złość prezesowi dodam, że jestem Kaszub albo i Ślązak, bo jako mieszkaniec Ziemi Dobrzyńskiej spisać się nie mogę :)

damurek pisze...

Narodowość polska, przynależność do Śląska ... Ślązaczka z dziada pradziada jestem ..... a jak w Bieszczady się przeniosę to co mam wpisać? ... to samo co teraz!:)

Nivejka pisze...

A ja taka... już nie tamtych jeszcze nie tych:)

Beata pisze...

Nivejko, jeśliś urodzona na TYCH ziemiach to już się mozesz czuc:)

Beata pisze...

Damurku, o, Bieszczady...daleko

Beata pisze...

Latarniku, wychodzi, że Ty tylko Polak:)

Anonimowy pisze...

Beato, wychodzi na to, ze Slazacy i Kaszubi bogatsi od tych co "tylko" Polakami sa:)

Beata pisze...

A, no, krucafuksa, tak dzięki pisiorom wychodzi, fe, nieładnie:)

damurek pisze...

Tego się chyba J.K nie spodziewał:) ... http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9368903,Meller__Zadeklaruje_narodowosc_Slaska__Walcie_sie.html ...

diesel pisze...

hmm, kurcza Kaczka juzas lamentuje ???

zgaga pisze...

Jakem Kaszubka półkrwi, cieszę się!

Anonimowy pisze...

http://www.polityka.pl/kraj/opinie/1514586,1,narodowosc-slaskaopcja-niemiecka.read

Buahahahaha:)))
Genialny strateg, prezes tysiaclecia.

Neskavka pisze...

Oj Beata,Beata.Siedzę sobie przed kompem,kanapeczkę zajadam,herbatkę popijam (wiem,wiem,że na kompie nie wolno-i co z tego?) a tu naraz mi Jarosław przed oczami stanął ze swoim otworem gębowym (pachnącym!).Apetyt straciłam!Oj doloż moja!
Podziwiam za odwagę bo chyba naraziłaś się Jarkowi...

Anonimowy pisze...

Stardust , czy oprócz projekcji węchowych masz jeszcze jakieś inne np. słyszysz jakies głosy?

Anonimowy pisze...

Ten anonim z 18.33 to nie ja.

Co nie znaczy, ze podobal mi sie komentarz Stardust.

AA

Anonimowy pisze...

Ten anonim to Czester , który zadeklarował przynależność do Wolnego Miasta Gdańska i Kaszub.

Antares pisze...

Już raz to przerobiłam za komuny, że na własnym podwórku, na śląskiej ziemi nie można się było przyznać że się jest Ślązakiem, trzeba było się kryć z gwarą śląską bo można było mieć nieprzyjemności. Na szczęście potem nadeszły czasy gdy mogłam z dumą mówić, że jestem Ślązaczką i oprócz języka polskiego znam też gwarę śląską. I jakiś kaczorowaty czubek mi prawa do mówienia o moim pochodzeniu nie będzie odbierał :).

Inna rzecz...rodowity Ślązak to w sumie taki ktoś, kto zazwyczaj ma dwa obywatelstwa - polskie i niemieckie - jednak nie czuje się ani Polakiem, ani Niemcem tak do końca :). Czuje się po prostu...Ślązakiem :).

Anonimowy pisze...

Antares, bez urazy, ale co to za bzdura: "rodowity Ślązak to w sumie taki ktoś, kto zazwyczaj ma dwa obywatelstwa - polskie i niemieckie"?

Znam wielu rodowitych Slazakow i tylko niewielka czesc z nich ma podwojne obywatelstwo. A wsrod tych ktorzy maja, wiekszosc wystapila o niemieckie obywatelstwo z powodow merkantylnych, czego nie ukrywali.
Ale moze jestes w posiadaniu jakichs danych statystycznych (w co watpie), o ktorych ja nie wiem?

AA

damurek pisze...

Antares z pierwszą częścią Twojej wypowiedzi się zgadzam - było wyśmiewanie zdarzało się wyzywanie itd. itp ....... nie zapomnę jak pani od polskiego kpiła z mojego akcentu .... zostałam też kiedyś ,,hitlerówą,, nazwana przez jakiegoś przyjezdnego smarkacza z OHP.
Na szczęście te czasy są za nami.

Co do podwójnego obywatelstwa rodowitych Ślązaków - ja Ślązaczka z dziada pradziada mam obywatelstwo polskie ... moja rodzina dalsza i bliższa oraz znajomi Ślązacy też nie mają obywatelstwa niemieckiego .... Antares a Ty masz?

Beata pisze...

Też mis ię wydaje, ze z tym podwójnym obywatelstwem to chyba niewielu jest...chyab że to jakaś nowa fala po emigracji z 1980 roku

Anonimowy pisze...

Beato, najwazniejszym powodem dla ktorego wielu ubiegalo sie o podwojne obywatelstwo, byla mozliwosc legalnej pracy w Niemczech, bez potrzeby zalatwiania pozwolen itp.
Kiedy po naszym wejsciu do UE otworzyly sie dla nas rynki pracy kilku krajow Europy Zachodniej, atrakcyjnosc Niemiec pod tym wzgledem spadla.
Jeszcze jakies niedobitki z uwagi na mozliwosc pracy w Holandii zalatwialy sobie niemieckie paszporty.
No i jeszcze mniejszosc niemiecka na Opolszczyznie, ktora nagle w 90- latach uzyskala swiadomosc narodowa, kiedy poszla fama o mozliwosci niemieckich dotacji.
Ale to i tak margines.

AA

Beata pisze...

Dokładnie tak:)

Anonimowy pisze...

Ślązacy są wyjątkowo sympatyczni, prostolinijni, szczerzy , pracowici, otwarci i silnie związani z Polską. Takich ludzi najłatwiej jest okraść i tak też się stało.

Czester

diesel pisze...

podwojne obywatelstwo? Noz mi sie w kabzie otwiero,zawiero i juzuas otwiero.Z powodu pochodzenia i ze sie starali o wyjazd (dzis sie z tego smieja) do "zuchow" mnie nie chcieli...
2004 w Katowicach mialem udawadniac ze Polskiego nie posiadom... Ehhh czy ten kraj kiedys wyluzuje???Na slonsku kiedys spokoj bedzie ?? Jakby ludzie innych problemow nie mieli....
Szukalem dzis w niemieckiej prasie cos na ten Themat bo kolezanka mnie Sturchnola, i nic absolutnie nic... Chyba jego zignorowanie bylo by najlepsze..

Antares pisze...

Może rzeczywiście trochę przesadziłam z tym uogólnionym "zazwyczaj" ;), jednak w moim kręgu (i moim pokoleniu + pokoleniu moich rodziców) zdecydowana większość miała niemieckie korzenie. Ale potem się ludność przemieszała z "przyjezdnymi do GOP* za pracą", zawierano, nazwijmy to, "mieszane" małżeństwa i już nie każdy mógł o obywatelstwo niemieckie wystąpić po tzw. otwarciu sztambucha.

Damurek: Tak, mam podwójne obywatelstwo :D Ale do niczego mi nie było potrzebne. Moja okolica była Niemcami przed wojną, a po wojnie stała się Polską :D.

Swoją drogą, by nie narażać nas (dzieci) na szykany, rodzice nam od początku wpajali nam, że śląski to tylko w domu - poza domem tylko czysta polszczyzna bez naleciałości. Do dziś mam tak, że nawet rozmawiając ze ślązakiem "z zewnątrz", nie jestem się w stanie przełamać i rozmawiać z nim po śląsku :D. Najzabawniejsze, że nikt nie jest się w stanie zorientować, że jestem Ślązaczką bo w polszczyźnie nie mam żadnych naleciałości ani akcentu ;P

* - Górnośląski Okręg Przemysłowy

Anonimowy pisze...

Antares, badzmy szczerzy, przesadzilas bardzo, a nie troche:)

Waham sie troche, czy moge Ci zadac pare pytan. Bo sa dosc osobiste, ale z drugiej strony wiele by wyjasnily (z gory uprzedzam, ze nie oceniam Cie, ani nie atakuje).

Napisalas, ze w Twoim kregu wiekszosc ma niemieckie korzenie. Co mialas na mysli piszac to? Co to znaczy niemieckie korzenie? Posiadanie sztambucha? Urodzenie sie w Reichu?
Figurowanie na reichliscie (na ktora tzw. autochtonow wpisywano bez pytania ich o zdanie)?
Moja Mama urodzila sie w Reichu, ma sztambuch, kilka pierwszych klas chodzila do niemieckiej szkoly, jezykiem jej dziecinstwa byl niemiecki, bo rozmowa po polsku, nawet w domu, mogla sprowadzic na rodzine duze klopoty (w sasiedztwie mieszkali sa-mani).
Mimo to, nie uwaza, ze ma niemieckie korzenie.
Po prostu urodzila sie na terenach nalezacych wowczas do Rzeszy. Jednak to nie determinowalo jej narodowosci. Zawsze deklarowala sie jako Polka.
Bo przeciez fakt, ze ktos urodzil sie w stajni, nie czyni go koniem, czyz nie?

A jak to jest u Ciebie?
Po co Ci bylo podwojne obywatelstwo?
Czujesz sie obywatelka Niemiec?
Czy moze czujesz sie po prostu Niemka?

Dla mnie posiadanie obywatelstwa to szereg konkretnych zobowiazan, w tym lojalnosc wobec panstwa, ktorego obywatelstwo posiadam.

A dla Ciebie czym jest niemiecki paszport?

Beata pisze...

Anatares masz bardzo ciekawą przeszłość i na dodatek tak pieknie tańczysz zupełnie nie po śląsku ani niemiecku:-)

Beata pisze...

Anonimowy, paszport niemiecki jest dokumentem...:)

Antares pisze...

@ Anonimowy: przykro mi, nie opowiadam o prywatnych sprawach, w tym rodzinnych osobom przypadkowym ani w necie :). Tym bardziej nie osobom Anonimowym :D Ujawniam tylko tyle ile chcę ;)
Beata: dzięki :D hihi...

Anonimowy pisze...

Coz, rzeczywiscie moje pytania zadane w koncowce byly osobiste. Stad moje wahanie czy je zadac. Ciekawosc jednak zwyciezyla:)
I oczywiscie z pokora przyjmuje Twoja odmowe.

Jednak pytanie zadane we wstepie mojego posta nie bylo osobiste i moglabys na nie odpowiedziec.
Probuje po prostu zrozumiec Twoje stanowisko.
Ta ciekawosc jest natury socjologicznej, ze tak powiem:)
Otoz obserwuje od lat takie zjawisko, ze u mlodych ludzi dramatycznie obniza sie kompetencja historyczna. Nawet jesli znaja fakty historyczne, to interpretuja je czesto w sposob wysoce zaskakujacy (eufemizm;).
Bez urazy, ale Twoje stwierdzenie o niemieckich korzeniach wiekszosci Slazakow wpisuje sie w w/w zjawisko. Proste przypisywanie komus pochodzenia na podstawie miejsca urodzenia kompletnie nie sprawdza sie na terenach przygranicznych, lub takich, ktore na przestrzeni wiekow wiele razy "migrowaly" z panstwa do panstwa.
I wybacz, ale swiadczy takie rozumowanie o ignorancji historycznej.
Oczywiscie nie musisz mi odpowiadac, bo anonimowy glos nie moze miec nic ciekawego do powiedzenia, ani z pewnoscia nie ma racji;)

Beata pisze...

Anonimowy, nazwa Anonimowy tak samo ważna jak Beata czy Jan Kowalski, w sumie też anonimowi...

Anonimowy pisze...

Tak wlasnie uwazam, ale milo, ze Ty to napisalas.

Anonimowy pisze...

Mialam siedziec cicho, ale poniewaz hanysy sie odzywaja, to wyznam, ze tez jestem dumna hanyska, choc w Szkocji. Gwara slaska jest dla mnie najslicznuejszym, najcieplejszym jezykiem. Dziadkowie optowali za Polska, wiec po plebiscycie i powstaniach musieli sie wyniesc na polska strone ( tracac jaki taki dostatek - mozna powiedziec, ze materialnie na polskosci stracili, bidoki ). Ja nie dostaje jakos patriotycznego szczekoscisku nigdy. A wpisuje sie tez m.in. bo nie podoba mi sie jedno zdanie Anonimowego, ktore cytuje :

No i jeszcze mniejszosc niemiecka na Opolszczyznie, ktora nagle w 90- latach uzyskala swiadomosc narodowa, kiedy poszla fama o mozliwosci niemieckich dotacji.

Po co ten ton szyderczy ? Skad pewnosc, ze sie ludzie osmielili deklarowac narodowosc niemiecka, bo jakies tam dotacje ? Badania naukowe Anonimowy porobil czy co ? Prosze o linka.

Zzo

Anonimowy pisze...

Ja tez jestem ze Slaska, pisze o tym wyzej.
Moja uwaga dotyczaca atmosfery przy tworzeniu towarzystw kulturalnych mniejszosci niemieckiej na Slasku i na Opolszczyznie nie byla szydercza. Sprawe znam z autopsji. Wielu ze zglaszajacych akces do tych towarzystw sporo sobie obiecywalo po przynaleznosci do nich. Nawet wybuchaly klotnie o to, ze ktos urodzony po niewlasciwej stronie granicy tez sie zapisal (moglo to uszczuplic przeciez pule do podzialu).
Tak to wygladalo, niestety, w wielu miejscach.

Beata pisze...

Zzo, zazdroszcze Ci tej naslicznusniejszej mowy:) Kaszubski jest dla mnie zbyt trudny, ale czesto stosuje nieswiadomie gramatyke kaszubska:) Na przykład to, ze w kaszubskim mozna miec czynność:)
Kaszubski z Wdzydz z powodu nalecialosci z poludnia jest zrozumialy, ten moj wejherowski trudny, jest jeszcze z Pucka, Helu, Slupska, oj sporo tego:)

Anonimowy pisze...

Pozwole sie wtracic:)
Slaski tez jest rozny.
Mnie najbardziej podoba sie ten z tzw. zielonego Slaska: tereny na poludnie od Gliwic, okolice Rybnika. Miejska gwara brzmi czesto twardo i wulgarnie.
Dodam jeszcze, ze NIE-CIER-PIE obrazu slaskiej obyczajowosci lansowanego w serialu "Swieta wojna". Slazacy przedstawieni sa w nim jako przyglupi prostaczkowie.

Beata pisze...

A - tez nie znosze tego serialu:) i dzieki za inf, nie wiedziałam, że sląski tak się rózni. Czy gwara góralska tez ma różne odmiany?

Anonimowy pisze...

Zapewne, ale lepiej spytaj jakiegos gorala;)
(gorale beskidzcy ze wzgledu na bliskosc slaska cieszynskiego mowia gwara dosc podobna do slaskiej).

Anonimowy pisze...

Beata, no, niestety, 'godoc po slunsku' to ja nie umiem. Wiec dla mnie tez slaski 'za trudny'. Rozumiem na ogol i rozczulam sie z miejsca jak ktos, kto do DOMU wrocil ! Ja z Opolszczyzny, ale moi sp. pamieci rodzice byli : tata spod Rybnika, a mama z Tych. Slazacy sa cudni. Ale Kaszubi tez mniam, mniam. Tylko jakies skrawki kaszubskiej mowy slyszalam, ale brzmialo fajnie, tak twardo, niesentymentalnie. A Szkoci, jak oni pieknie gadaja ! Szkoda, ze nie kumam :)))
Zzo