7 sty 2011

odwilż


poza tym choruję, więc siedzę w domu, Wu szczęśliwy i spokojny, pasjanse na jedno życzenie uparcie nie wychodzą, a dziś, w dniu śmierci KK robię ich więcej...

3 komentarze:

iw pisze...

Współczuję choróbska i wspomnień...
pozdrawiam cieplutko!
zdrowiej :)!

Nivejka pisze...

Szklana pogoda;)

Margo pisze...

Zdrowiej Pani :**