3 lis 2010

stypendium

to bardzo dobry pomysł, mam nadzieję, że nie będzie trwał tylko cztery lata...


bardzo mi też przykro, że niektórzy muszą organizować pochówek swoich bliskich z grupą przyjaciół, ja "wolałam" to robić sama...chociaż niewiele pamiętam

i to właściwie tyle reminiscencji zadusznych
trwają i trwają u nas te dziady cały rok i potem też...
nie mam nic przeciw wspominaniu
tak tylko...notuję

22 komentarze:

Kasia pisze...

Żałośni są Ci ludzie. Nam chcą odebrać nawet zasiłek pogrzebowy a Taka pani ma pretensje.Żalosne.

Szeherezada Stiepanowna pisze...

Na okrągło to u nas trwa cyrk a nie dziady. Ze wspominaniem swoich zmarłych nie ma to nic wspólnego (wystarczy popatrzeć na aktualne listy wyborcze).
Rzyg.
Pani Gosiewska powinna się spalić ze wstydu. Nie jestem w stanie jej uwierzyć, ani nawet ciepło o niej pomyśleć.
Rzyg, rzyg.

Stardust pisze...

Zaznaczam tylko swoja tutaj obecnosc:) Notke czytalam, na temat nie moge sie wypowiadac, bo musialabym uzyc "wyrazow" a jestem gosciem i staram sie uszanowac wole gospodyni:)))))))))))))

Diablotka pisze...

chciałabym, aby ten temat już się zakończył, tak szczerze mówiąc.
w zapalczywym kibicowaniu tragedii wytrwałam do lipca, może to egoizm, ale zajęły mnie sprawy osobiste radosnej natury...

foksal

Nivejka pisze...

Ja też wolałam sama. Zresztą, nikt się nie garnął do pomocy. I naprawdę mam dość szopki związanej z tym wypadkiem...

Beata pisze...

Był telefon-nie było telefonu...

Media w ostatnich dniach cytowały zeznania, jakie złożyła prokuratorom żona posła Deptuły. Twierdziła, że mąż nagrał się na skrzynkę pocztową jej telefonu w chwili katastrofy. - Słychać było krzyk męża: "Asia, Asia". W tle było dużo głosów, ale nie można było ich rozpoznać. Były trzaski, krzyki. Trzaski były krótkie, ostre dźwięki. Tak jakby łamał się wafel lub plastik plus dźwięk przypominający hałas wiatru w słuchawce telefonu - miała zeznać Joanna Krasowska-Deptuła.

Dziennikarze RMF FM ustalili, że takiego telefonu nie było, był natomiast inny. Po przeanalizowaniu billingów prokurator Zbigniew Rzepa potwierdził tę informację. - Wiadomość w telefonie pani Deptuły pochodzi od osoby, która dzwoniła z terytorium Polski - powiedział.

Reporterom RMF FM udało się dotrzeć do informacji, że na telefon Joanny Krasowskiej-Deptuły ponad godzinę po tragedii nagrał się znajomy jej męża...

Florin pisze...

ola :D

Florin pisze...

Nie rozumiem :D

Mijka pisze...

każde stypendium to potrzebna rzecz.

a co do reszty,to media już chyba totalnie zdurniały..nie czytam,nie słucham,bo po co?

Beata pisze...

Kasiu, cholera nic nie wiem o zasiłku pogrzebowym...

Beata pisze...

Szeh, łoj, rzyg soczysty.

Beata pisze...

Florin - wieki całe:)

Beata pisze...

Mijka, no, czasami jakos tak mi sie PRzYPADKIEM obije o uszy to i owo i wtedy juz muszę:) nie chcem ale muszem

Mijka pisze...

O tak, wtedy musisz, bo inaczej się udusisz:)))))

tez tak miewam, ale pracuje nad tym:))))

Beata pisze...

niestety moja silna wola to są marne strzępy tylko, ciągle przeskakuję z jednych wiadomości na drugie, otwieram nowe okna "spór się zaostrza", "koniec zabawy w Happy" i takie tam inne duperele, chyba obetnę paluchy:)

zgaga pisze...

Co jakiś czas dobrze zrobić sobie Dzień bez Wiadomości, komentarzy itp. Oczyszcza!

Mijka pisze...

Nie obcinaj , baterie wyjnij temu pilotu:)))))

Beata pisze...

Mijka, ale ja nie w tv, ja w internecie tego szukam...brzydka beatka!

Beata pisze...

Zgago, robię, robię i potem jestem jak na głodzie i chłone, chłonę, chłonę i jamochłonem jestem

Verónica pisze...

chciałabym rozumieć żale tej pani ale nie rozumiem.
rozumiem poczucie straty- ale nakręcanie wszystkich na to, żeby widzieli jej stratę, to chyba nie o to chodzi....
mam wrażenie, że gosiewska powie teraz cokolwiek, żeby tylko ją biedną pogrążoną w żałobie widzieli.

nie wiem co jeszcze mogła chcieć, jak gronkiewicz mówi, że nawet kondult z wawy do kielc dostała jak sobie zażyczyła.

Mijka pisze...

schowaj kabel wyładuj baterię!!o!!!!!

Beata pisze...

Mijko, komputer nieczynny? matkoboska koniecświata