12 paź 2010

ale wypadek...

westchnęła moja córka...Całe szczęście, że rodziny dostana teraz po czterdzieści tysięcy a dzieci po dwa tysiące renty...
- dziecko, a czemuż to?
- no...wypadek, katastrofa, nie?

7 komentarzy:

Kaś pisze...

ano właśnie...!

Nivejka pisze...

Trzeba mieć szczęście. Nawet do wypadku...:(

Margo pisze...

Taaa...

Verónica pisze...

nie no, coś mnie znowu trafia,
oczywiście od razu na miejsce wypadku pojechał donaldu.
ja nie wiem, ja się nie orientuję, ale ten facet to chyba jakiś kurs korespondencyjny na ratownika chyba zrobił, że wszędzie jest.

i nie chcę nic mówić, ale znowu kasa na to pójdzie z moich podatków.

i chciałabym, aby można dla odmiany ktoś się zainteresował mną- i też mi np. ułatwił wzięcie kredytu na mieszkanie, albo co...

Kasia pisze...

Może jestem świnią ale proponuję jeszcze pomnik.

Verónica pisze...

dobry pomnik nie jest zły...

Didżejka pisze...

i teraz niektóry będą kalkulować i niektórym wyjdzie rachunek, że lepszy wypadek niż dojeżdżanie do pracy przy zbieraniu jabłek... Będzie można kupić komputer, wyremontować dom...