7 wrz 2010

wszystko pięknie,

 turystyczne życie emerytki
 ale
 ja niestety do emerytury mam co najmniej 10 lat... i czy za moje 800 zeta będzie mnie stać na Tunezję albo Kretę?
"Młoda emerytka zwana Motylkiem" chyba ma więcej tej emerytury (dodatkowo pracuje jeszcze), tak myślę, firma wysyłała ją służbowo do Brukseli...moja firma chyba nigdy tego nie zrobi, bo wtedy byłby koniec świata:)
Gdyby Wu chciał spać w innych niż dom miejscach to za pół darmo zwiedziłabym chociaż Polskę, jako opiekun inwalidy I grupy, ale Wu ma w nosie moje turystyczne aspiracje :)

życie to nie je-bajka...

ten tekst to tak z zazdrości...bo  chociaż Motylek bardzo nie chciała tej swojej emerytury, to boje się, że za 10 lat ja nie będę maiła sił by podróżować...jednak, przecież mój ojciec zdobył Peru w wieku 78 i 79 lat, z plecakiem, karimatą...taaa, tylko, że on zawsze wolnym człowiekiem był:) ale może "gienetycznie" i mnie się uda:)
czego i Wam życzę

PS, tabliczka wisi i bardzo dobrze, skromnie i bez nadęcia, pisiory marudzą, dalej podmywa i zalewa, a ja mam tak zwany wstyd, że wadowickie kremówki kojarzą mi się z JP

8 komentarzy:

Szeherezada Stiepanowna pisze...

Kremówki to mały miki, mnie się kojarzy gorzej ;-)

O emeryturze litościwie (dla siebie) nie wspomnę.

Antares pisze...

Aż się boję liczyć moją prawdopodobną emeryturę...
Zresztą, kto wie czy w ogóle dożyję ;)

Nivejka pisze...

Emerytura? Się podobno zbiera,,,;)

lotnica pisze...

W moim teściu duch przygody obudził się w wieku 67 lat - właśnie wrócił ze swojej pierwszej długiej, dalekiej podróży a już planuje następne:) Do tej pory twierdził, że podróże nie dla niego, że wiek i zdrowie nie te, a teraz proszę. Jak Twój Tata - pewnie z plecakiem i namiotem się wybierze się po przejściu na emeryturę do jakiegoś egzotycznego kraju:) czego i Tobie życzę, bo sama należę do klubu obieżyświata, ciągle mnie gdzieś nosi:)

Latarnik pisze...

Emerytura... gdzie tu jeszcze... :)

ladybird pisze...

Emerytura... minie milion, trylion lat nim ja ujrzę;-) A może nie ma się co spieszyć, by ją mieć;) może lepiej teraz "po troszku" podróżować zanim...???

el pisze...

ja mam nadzieje, ze do emerytury nie dozyje.

Neskavka pisze...

Ale marudzisz ! Ale pociesz się,że ja o swojej emeryturze nawet myśleć nie chcę.Może nie dożyję.