8 wrz 2010

o, Ela, straciłaś

przyjaciela...
a raczej on stracił ciebie...
nie żeby mi Jakubiak Elżbiety było jakoś żal, nawet powiedziałbym, że to porzucenie sprawiło mi pewną radość i satysfakcję, jednak trochę szkoda...Ma kobieta bowiem niesamowity dar, potrafi włączyć swego rodzaju słowotok na każdy temat, a słowotok ten nigdy nie zawiera odpowiedzi na zadane pytania a zgrabnie wykorzystuje te pytania, po to, by zadać własne i jeszcze na to własne pytanie odpowiedzieć :) niesamowita kobieta, niesamowita i porzucona przez Jarosława...
fe, nieładnie...
ale...fajnie! jeszcze więcej prosimy! (tu słychać zacier - czyli pocieranie radosne suchymi dłońmi plus głupawy uśmiech i wytrzeszcz oczu)

27 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Jakubiak ma slowotoki, to prawda. Ale inteligencji u niej deficyt.
I to jej cielece uwielbienie dla Lecha, a potem Jaroslawa. I te jej ostatnie wywody na temat meskiego uroku Jarka, ktorego mu podobno z wiekiem przybywa.
Nawiasem mowiac, ciekawe czy jej przejdzie w tych okolicznosciach.
Wszyscy sie zastanawiaja, jaka jest przyczyna tego zawieszenia, czy moze wywiad dla Wprost.
A ja mam inna teorie. Otoz dzis, bylo mi dane ogldac poranek w tvn. Gosciem byla Jakubiak (ciekawym zbiegiem okolicznosci byla potem gosciem jakiegos programu publicystycznego w TVP1 lub 2, po poludniu w kazdym razie). No i w tvn niejaka Pienkowska odpytywala ja na okolicznosc przemiany Jaroslawa w golabka pokoju i pozniejsze zrzucenie tej maski.
Pienkowska spytala jakos tak: jak sie pani czuje, widzac dzis jak Jaroslaw K. klamie, manipuluje, uprawia agresywna retoryke?
Cytat niedokladny, ale na pewno padllo slowo "klamie". Pani Jakubiak sluchala pytania i odruchowo potakiwala glowka jak grzeczna panienka:) A pozniej zamiast glosno zaprotestowac przeciwko zarzuceniu J.K. klamstw, odpowiadala dlugo i nie na temat, jak to slusznie Beato zauwazylas:)
Ani chybi Jaroslaw to ogladal, albo ktos mu doniosl.
I tak zakonczyla sie kariera Eli w PiS.

A-A

ps. czy tylko ja mam wrazenie, ze Jaroslaw zaraz wyskoczy z czyms takim, ze nam szczeki poopadaja?
Tylko mi wyobrazni mi nie starcza jakie szalenstwo moze popelnic.
I czy juz trzeba robic zapasy maki i cukru...

Anonimowy pisze...

Komentarz dluzszy od notki... Hmm, chyba mam limit wyczerpany na najblizszy tydzien.

A-A

Beata pisze...

se wypraszam wypominanie mi rozmiaru notki...

Beata pisze...

najlepiej byłoby dla Jarka gdyby sie teraz rozchorował...mógłby stać się nowym bohaterem meczennikiem, w to, że stanie na środku Nowego Światu i zrobi jaskółke to raczej nie wierzę...

Anonimowy pisze...

Ostatnie zdanie: przepraszam, ze tak strasznie kalecze gramatyke w swoich komentarzach u Ciebie (zeby mnie bola, kiedy je czytam po zatwierdzeniu) - to chyba przez emocje.

A-A

Anonimowy pisze...

Nikomu nie wypominam rozmiarow.
No, chyba ze mowa o rozmiarowce mentalno-moralnej.

A-A

Anovi pisze...

Otóż, myślałam, że pogadanka będzie o piosence, ale nieeee ;>

Beata pisze...

Anovi - piosenkę o, Ella, miałam u siebie niedawno:) a TA Ela, to jest dopiero Elka :)

Beata pisze...

AA- nie zauważam gramatycznych nieścisłości, w ogóle nie zauważam błędów

zgaga pisze...

Wróciłam dziś zza granicy, a tu taki news!

Anovi pisze...

Ale jest jeszcze jedna, ale francuska: Ella Ella ;)

Nivejka pisze...

To kolejny dowód szaleństwa... Powinniśmy być może dla niego bardziej wyrozumiali. W końcu to chory człowiek jest;)

Kwoka na Dolinie pisze...

Taka oddana przyjaciółka rodziny K. - to trudne do uwierzenia !! Doigrała się tym występowaniem w mediach ( i jeszcze w TVN ! )i zadzieraniem z Ziobrą, coś chlapnęła w słowotoku, pewnikiem ?
Ale news - bomba!!!

Anonimowy pisze...

Hm, Kaczyński całkiem odleciał, on nie rozumie, że jego sztab sprawił cud. Nic nie mogli zrobić, żebym ja na niego zagłosowała, ale spowodowali, że nie poszłam na wybory i większość mojej rodziny.
Maria Dora

Antares pisze...

Hmm nie kojarzę tej pani :D No ale mam taką fabryczną cechę, że przy cudzym słowotoku automatycznie się wyłączam :D

anabell pisze...

Nie żal mi Jakubiakowej, należało się jej, za permanentną głupotę. Ja czekam aż JWJ wskoczy na stół, wyskoczy z przyodziewku i zatańczy kankana.Może wtedy uda się zafundować mu kaftanik.
Bo mu "się należy, jak psu miska zupy", cytując światłe wypowiedzi p. Jakubiak.
Miłego, ;)

Neskavka pisze...

Beata-wyjrzyj no przez okno-nie świeci u Ciebie aby słoneczko?Ptaszki nie śpiewają?
Nie obraź sie ale ja już nie mogę u Ciebie czytać o Jarku K i jego wymysłach.Kochasz go czy jak?
Napisz coś o zastępczości,pliiiiiiiiiis.

dikejka pisze...

Oj, oj, a czy to wyrzucenie to przypadkiem nie kolejne działanie pod publikę i ukryte namaszczenie E.J. na kandydata na prezydenta wawy?
Wcale bym się nie zdziwiła, że to nowa strategia partii.
Ludzie są tak zaprogramowani, że glosują na ‘pokrzywdzonego’ (vide „Duży Format” z 2.09. artykuł o prezydencie Mysłowic).
Moze tu tkwi rozwiązanie zagadki tajemniczego wywalenia Elki z pisu?

mironq pisze...

Witaj Beato! Doskonale to ujęłaś! Dziewczyna zapytana: "Czy zdążymy z budową stadionów przed Euro? (w końcu to temat z jej dziedziny) uprzejmie odpowiada pytaniem na pytanie: "Zdążymy czy nie zdążymy to bardzo istotne pytanie. Równie istotnym pytaniem jest to, o kierunki naszej polityki zagranicznej. Pozwoli Pan/Pani, że na nie odpowiem". I wciska swoją gadkę.

Jarek brzydko ją potraktował i zwiększył przez to obroty aptekarzy. Teraz każdy członek PiS-u musi mieć przy sobie nervosol lub walerianę na wszelki wypadek, kiedy prezesowi coś się uwidzi. :-))) Pozdrawiam :-)

Anonimowy pisze...

"- Umówiliśmy się, że o naszych sprawach wewnętrznych będziemy rozmawiać wewnątrz partii - powiedziała Elżbieta Jakubiak po rozmowie z Jarosławem Kaczyńskim. Posłanka PiS wyszła zadowolona ze spotkania, choć przyznała, że prezes PiS nie podał konkretnych powodów swojej wczorajszej decyzji".
(...)
Jakubiak nie wie, czy będzie się odwoływać od decyzji prezesa PiS - zapowiadała to jeszcze wczoraj. - Nie rozmawialiśmy o karze, rozmowa miała charakter polityczny. Rozmawialiśmy o polityce, a nie konkretnie o mojej sytuacji - dodała. Posłanka jest przekonana, że jej spotkanie z prezesem to początek "dobrych, miłych rozmów o polityce". - Będziemy teraz starali się uspokoić nastroje wewnątrzpartyjne - podsumowała.

Doskonale podsumowanie.

Ciekawe co teraz mysli Kluzik-Rostkowska?

A-A

Anonimowy pisze...

Jakby moja intencja byla niezrozumiala, to wyjasniam: Jakubiak po raz kolejny udowodnila, ze jest idiotka, zapatrzona w psychopatycznego prezesa.

A-A

Beata pisze...

Hm...to jednak musi być jakiś dobry interes tkwić przy Jarosławie...zamiast unieść się honorem ...Elżbieto, nadal będziesz mogła kwieciście motać rzeczy proste...

Kluzik Rostkowska, jedyna, która mądrze, w miarę, próbowała zrobic porządek w rodzicielstwie zastępczym, niekoniecznie teraz myśli.
Może ma jakies kredyty do spłacenia, a niedługo, (w przyszłym roku) wybory do sejmu, trzeba położyć uszy po sobie i przeczekać burzę... życie...

Anonimowy pisze...

Bardzo celny komentarz internauty pod zacytowanym przeze mnie artykulem na gazeta.pl:

"niezly belkot. Czyli sama nie wie co jest grane, wprawdzie dostala kopa, ale szef byl mily...."

A-A

Szeherezada Stiepanowna pisze...

Wiem, że będzie nudno, ale co zrobić. Jak zwykle zgadzam się z A-A.
Również podejrzewałam, jak Dikejka, że to skok, lae widać gołym okiem, że Jarkacz ma ostry atak choroby, więc nie jestem pewna.
Tak czy inaczej - hak mu w smak.

Anonimowy pisze...

Szeherezado, mozna pomyslec, ze jestem jak Jakubiak, albo jeszcze lepiej, jak Blaszczak: odgaduje Twoje mysli (jak oni mysli prezesa), artykuluje je, a potem czekam na pochwaly.
;)

A-A

Beata pisze...

no, no, ktoś mógłby pomysleć, że to...samokrytyka? :))))

Anonimowy pisze...

Jestes niezwykle przenkliwa - to samokrytyka.
Nastepnym krokiem bedzie coming out.
Uhahahaha:)

A-A