13 wrz 2010

A tu

jest artykuł o "moich" studiach. Autorka była na zajęciach razem ze mną.

8 komentarzy:

Mijka pisze...

ha!

athina pisze...

Bea, jest mi trudno w ogole o tym gadac na poziomie. jestem dzieckiem dzielni z inklinacja ucinania jaj, niestety.

Nivejka pisze...

trudny temat... Psycholodzy sobie a pokrzywdzenie sobie...

Antares pisze...

"Dla wielu sprawców dzieci są obiektami zastępczymi, bo boją się dorosłych kobiet, ich odrzucenia, wzgardy, władzy."

No...i znowu wszystko przez te baby... :/
A ja może jestem straszna...ale chyba bym takiemu obcięła nożem kuchennym wrrr...

Kwoka na Dolinie pisze...

Zboczenia seksualne to na pewno skomplikowany, trudny problem, a to szczególnie i niełatwo o tolerancyjny stosunek,i nie dziwi też chęć ucinania...
Poszłam za linkiem i przeczytałam, bo autorkę b.cenię, a Politykę czytam z dużym opóźnieniem po Córce. Oj, b.poważne te studia i chyba w Poznaniu, prawda?

anabell pisze...

Temat b.trudny, z gatunku beznadziejnych.Bo co zrobić z kimś, kto ma zaburzenia psychiczne nie poddające się farmakologii, a nawet długoletnia psychoterapia daje nikłe efekty? A może trzeba w tym wypadku robić lobotomię określonego obszaru mózgu? Bo ci kastrowani też potrafią w dalszym ciągu napastować, nie zgwałci, ale może zabić dziecko. Były już takie przypadki. A może są to osoby, którym rodzice i wychowawcy poświęcali tak mało uwagi,że nie zauważyli, że
dany osobnik odbiega w pewnym sensie od normy.Może należałoby się skupić właśnie na zapobieganiu? Może wczesne uświadamianie dzieci o tym, jak zmienia się ich psychika i fizyczność w okresie dojrzewania pomogłaby w tym wypadku.Ale do tego potrzebni są b. świadomi rodzice., oraz inne nastawienie KRK.
Miłego, ;)

Margo pisze...

acha!

Neskavka pisze...

No proszę!