9 sie 2010

monotematyczna

jestem, ale cóż poradzić...pod krzyżem się dzieje

ciepło
nie pada, to sobie ludzie protestują:)
tym razem przeciwników jest więcej, o! dużo więcej...to wychowankowie Wojewódzkiego i Owsiaka...(!)...po drugiej stronie biedni policjanci, dziwną robotę mają...
obie demonstracje, jakby nie było, legalne nie są...ta mniejsza demonstracja modlących legalna nie jest i co?  nic się nie dzieje, jeszcze ich pilnują...a gdzie oni chodzą siku robić? moga sobie tam wracać tak bezkarnie?
nie ma co, zarwę noc i pośledzę tę swoistą walkę...
tam przy krzyżu to już teraz męczennicy, wrzeźbimy ich nazwiska w trotuarze na wieczna pamiątkę...alleluja

przykłady zagospodarowania  placu przed Pał.Prez

19 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Mylisz sie Beato, manifestacja przeciwnikow krzyza pod palacem jest LEGALNA. Pomyslodawca tej manifestacji wystapil o taka zgode do wladz miasta i ja otrzymal. Nielegalna byla manifestacja 3 sierpnia, bo sponsorowana byla przez partie Prawo i Sprawiedliwosc, ktora to partia jak wiadomo prawo ma w glebokim powazaniu i o zadne zgody na zgromadzenie wystepowac nie bedzie, tym bardziej, ze w Warszawie rzadzi PO.
Niedoczekanie, zeby Pis mial prosic PO o zgode na cokolwiek!

Anonim Anonimowy

Iwa pisze...

PiS ponad prawem!

Anonimowy pisze...

Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie!

Anonim Anonimowy

Beata pisze...

A+A - poszukałam, sprawdziłam, przepraszam:)

Beata pisze...

Iwa - prawo to władza

Anonimowy pisze...

Przed chwila jakis obronca krzyza, chrzescijanin milujacy blizniego, piesciami okladal przeciwnika krzyza siedzacego z odpowiednim transparentem na latarni.

A jeszcze wczesniej, pokazano przemowe ksiedza Malkowskiego pod krzyzem, a obok niego stal kto? Leszek Bubel, obronca krzyza.
Brawo:)

Anonim Anonimowy

Beata pisze...

A+A - to Ty masz lepsze informacje ode mnie:)

Anonimowy pisze...

Tak, Leszek Bubel, Eugeniusz Sendecki, Mariusz Bulski i inni pacjenci - oto kwiat zwolennikow braci K. zgromadzony pod krzyzem.

Anonim Anonimowy

miss pisze...

o! i jak wreszcie mogę skomentować to tylko krótkim: no comments...

Nivejka pisze...

A może by tak stracić raptem zainteresowanie tą całą hecą? Jakby tak wszyscy przestali się interesować, prasa by olała, radio miało w tyłku, a telewizja uznała, ze szkoda taśmy? I czasu antenowego?
Tak sobie myślę, że zignorowani obrońcy wiary, stracili by zainteresowanie karierą męczennika za wiarę;)

zgaga pisze...

Brawo, NIvejka!

tuv pisze...

w kwestii technicznej - chyba już nie ma nadal używanego terminu "zgoda na manifestację " ?
W demokracji występuje się z informacją O manifestacji i zapewnia że będzie przebiegała pokojowo i utrzyma się w niej porządek.

Czyli każda zgłoszona jest legalna.

A i rzeczywiście jeśliby się ludzie tym przestali tak namolnie ekscytować sprawa by zmarła śmiercią naturalną.
W sumie moje jedyne źródło to Beata,niedobrze mi się robi jak widzę w tv.

Szeherezada Stiepanowna pisze...

Bardzo dobry happening, bardzo mnie ucieszył. Obśmiane, pokazane co trzeba. Wszystko legalne i spokojne. Naprawdę bardzo dobry sposób!
Teraz można krzyżaków olać. Rozejdą się.

Sprawę obecności i działań po drugiej stronie takich upadłych osób jak Bubel czy pan Małkowski zmilczam.

ladybird pisze...

Aż szkoda słów...

Beata pisze...

Tuv - moje źródło do internet:)

Beata pisze...

Nivejka - ja tak sobie mysle, że jesli nikt z kościoła kat. nie weźmie tego krzyża pod pachę to przyjdzie nam czekać do zimy, aż sie modlącym znudzi...albo się dyplomatycznie rozchorują czy cóś tak, może tez ktoś tam niespodziewanie zajść w ciążę i będzie sie modlił aż do narodzin...jeszcze wiele może sie zdarzyć:)

Margo pisze...

Łe tam, nie ma innych tematów od krzyżowych? Książki idą w górę, żarcie, media, co tam krzyż...

Anonimowy pisze...

A na Krakowskim Przedmiesciu w tej chwili obrazki jak z lat 30-tych w III Rzeszy - marsze z pochodniami i spiewy fanatycznych wyznawcow fuhrera.

Anonim Anonimowy

Anonimowy pisze...

Ciekawe tez kiedy sprobuja podpalic Sejm.
Bo wyraznie widac, ze korzystaja ze sprawdzonych scenariuszy.

Anonim Anonimowy