16 lip 2010

może łatwiej się wyżalić anonimowemu czytelnikowi niż mamie...

jeśli tak, to Anonimowy Czytelniku,
w pracy mnie nie rozumieją
dzieci nie szanują
gile z nosa zatykają obie dziurki
a poranne zaparcia są gorsze od wieczornych biegunek
nie mówiąc już o hemoroidach...
ale przecież Ty zniesiesz wszystko!
to jeszcze dodam problemy ze wzwodem....?.........ups..........znaczy się z pochwicą  i łuszczycę a w dni nieparzyste wszawicę, zupełnie nie rozumiem, dlaczego mnie nikt nie lubi, przecież kiedy bekam odwracam głowę...
wiem, zapinam guzik od spodni gumka recepturką, ale to tylko chwilowe, obiecuję,
na koncie mam nieustanny debet, ale segreguję śmieci i stosuje energię odnawialną (jem grochówkę, żeby ogrzać pomieszczenie w którym śpię)...

Jadzia miała rację...łatwiej się wyżalić,miała rację...nie powiedziała, że ktokolwiek przeczyta...

28 komentarzy:

Anonimowy pisze...

You talkin’ to me???

Beata pisze...

co Ty wiesz o wyżalaniu się...

Anonimowy pisze...

Chlopaki nie placza!

Beata pisze...

Hasta la vista, baby... ide spać:)

slavkosnip pisze...

Czasem pożalić się można, byle nie za często;)

Nivejka pisze...

To nie do mnie. Nie jestem anonimowa;D

athina pisze...

Hasta la vista... jep! jep:)))))

athina pisze...

Takie zapalcze wystepowanie przeciw tez nie jest zdrowe. Kazdy ma swobode wyboru. Kazdy jest istota myslaca. Znam zajebiste malzenstwo, ktore glosowalo roznie, a w lozku byli zgodni, przy wodce tez. to jest sztuka:|)))

Stardust pisze...

A mnie jakos ten Twoj opis bardzo pasuje do JWJ, no nie moge sie oprzec temu wrazeniu, no moze tylko ta pochwica cos nie teges, ale kto wie, kto wie;))

Latarnik pisze...

No niech się chłop wyżali... Podarujmy mu tę odrobinę luksusu...

evita_duarte pisze...

Może to jest jakiś sposób, a niech się żali. Mnie jest jego naprawdę szkoda, bo tak naprawdę jest samotnym biednym człowiekiem, z manią wielkości. W dodatku niedawno stracił brata- bliźniaka, a ponoć bliźniaki są blisko. Dobrze, że ma chociaż kota- dobrze dla niego nie wiem jak dla kotka. Może lepiej żeby każdy do niego podchodził w ten sposób, a nie poważnie.

Moja Kawiarenka pisze...

Nie daj sobie na pocieszenie wmówić, że są tacy, którym się jeszcze gorzej powodzi niż Tobie, bo to jest, podświadome nakłanianie do brania złego przykładu. Kiedy przynosiłem do domu złą ocenę z klasówki, na swoją obronę mówiłem, ale całe pół klasy napisało niedostatecznie. Moja mama odpowiadała mi wówczas: ci negatywni mnie nie interesują; ja bym wolała, żebyś brał przykład z tej drugiej połowy.
Jeśli ktos ma problemy to nie powinien sie z nimi zamykać. Samo żalenie się nie wystarczy, bo pomoże na krótkie poprawienie nastroju. Jeśli syndrom się powtarza, otoczenie zaczyna się odsuwać, bo ma dośc swoich problemów.
Popatrz w głąb własnej duszy. Co do tej pory zrobiłaś aby to złe zmienić na lepsze?
Zrób sobie plan i zacznij dążyć do jego realizacji. Krok po kroku. Z miejsca przybędzie Ci sił i powróci wiara w siebie. Nos do góry :-)

myszka pisze...

Od razu mi lepiej :]

Kasia pisze...

Każdy może narzekać. Nie jestem ZA ani PRZECIW, ale krytyka to nie żalenie się, krytyka to nie wojna. Obaj są żałośni i tyle. I jedna strona i druga.Żalośni ....ale mi ich nie żal.Lubią TO.

Kasia pisze...

A Ty Beatko, jak tak się żalisz....załamujesz mnie... :-)

Szeherezada Stiepanowna pisze...

Jadzia jest przeobrzydliwie śliska i strasznie jej się w głowie miesza. Sami zarykujemy się ze śmiechu. Choć świadomość, że ktoś tak mysli i w to wierzy nieco ten śmiech tonuje.

Antares pisze...

Facet potrzebuje leczenia. Mania wielkości, chorobliwa nienawiść do wszystkiego na pograniczu paranoi wymieszała mu się z przeżytą niedawno traumą. Potrzebna mu obecność terapeuty a nie mediów. W sumie to dobrze by mu zrobiło wycofanie się na jakiś czas i zrobienie ze sobą porządku. Biedny z jednej strony, ale z drugiej - niebezpieczny...

iw pisze...

Jadzia zrozumie absolutnie wszystko, co dotyczy prezesa JK. Ale jeśli to samo zrobiłby dajmy na to Palikot, nie zostawiłaby na nim suchej nitki.

myszka pisze...

Antares, ja obawiam się, że on nie zrozumiałby twoich dobrych intencji :D

Beata pisze...

JWJ to taki typ, który kiedy stłucze szklankę, mówi, że to twoja wina, bo ja tu postawiłaś, bo stół jest krzywy, bo on wcale nie chciał herbaty, po gadasz i mu przeszkadzasz, bo wczoraj stara Peplochowa od Kekermanów gotowała kapustę i ten zapach utzymuje się do dziś i on musiał zamknąć oczy i przez to szklanka buch...

Anonimowy pisze...

Prezesowi sie pogarsza z dnia na dzien.
Kto widzial jego dzisiejsza konferencje prasowa nie moze miec watpliwosci, ze to naprawde chory czlowiek.

Szeherezada Stiepanowna pisze...

Nie od dzisiaj, anonimowy :-) To nie jest pogorszenie, to jest stan permanentny. Tyle, że się hamowal nieco przez trzy miesiące.

Beata pisze...

Szeh, to gdzie i kiedy on może sie zatrzymać?

srebrzysta pisze...

Anonimowy - ja widziałam. Masz rację

Beata pisze...

tylko kto mu to unaoczni, te jego chorobe?

Anonimowy pisze...

Niestety, chorzy psychicznie na ogol uwazaja sie za okazy zdrowia.
A kto twierdzi inaczej, ten wrog.

Antares pisze...

Anonimowy z 22:09
O to to właśnie! Spróbuj takiemu powiedzieć że ma problem, to stwierdzi, że z nim jest wszystko w porządku, że to wszyscy dookoła są nienormalni/się czepiają/spiskują przeciw niemu

Beata pisze...

to znaczy, że jestesmy skazani...:(