14 lip 2010

co tam

niechciane krzyże, zbrodnicze działania rządu, "Jak nie wyląduję(my), to mnie zabije(ją)" - a kto zabij(ą)? wiadomo, Ruskie zabiją...no, chyba nie pomyśleliście czasami, że Lech...nie, nie...:)



co tam popisy, srysy, to nic, to jest, nic...wobec tego co się dzieje w Modzie na Sukces:)

9 komentarzy:

ladybird pisze...

To "Moda na Sukces" jeszcze... odkąd sięgam pamięcią zawsze była... Heheh:-)

myszka pisze...

Oj, jednak nie. Wcześniej leciały "Pokolenia". Ktoś jeszcze pamięta?

Nivejka pisze...

Ach te ruskie, gdyby nie one, pewnie by i Mody na sukces nie było;D

Beata pisze...

Stefani, podobno w KGB była...a może mosadzie, oj, cos pokręciłam:)

zgaga pisze...

Życie znów przerosło kabaret....

anabell pisze...

"Moda na sukces" to już chyba ma 70 tysięczny odcinek, no nie? Smutne tylko,że poziom polityków PiS mocno do tego serialu zbliżony, toczka w toczkę takie samy idiotyzmy.

srebrzysta pisze...

"Modę na sukces" oglądam tylko wtedy, gdy goszczę moją najlepszą z teściowych, więc mam potworne braki w edukacji :-D. Stefa w wywiadzie, powiadasz? No to wygląda na to, że strudzeni scenarzysci zaczęli coś sobie dosypywać do porannej kawy :-)))))))

Beata pisze...

Srebrzysta:) troche nadinterpretuję:) ale jest teraz niesamowity wątek zapłodnienia brunetki przez blondynkę i blondyna, he, he:) zupełnie jak pisie, czysta fantastyka, oj, przepraszam fantastykę! bełkot raczej!

Mała Mi pisze...

Właśnie :) taka "Moda na suki" (jak ja to sobie nazywam) to dobra odskocznia od życia politycznego :) i nawet ciekawsza :P