15 wrz 2009

Będę jutro

17 komentarzy:

Neskavka pisze...

Ale Ty sie leniwa zrobiłaś!
A z jakiej to przyczyny owo"jutro".

dikejka pisze...

Po-cze-ka-my :)

Szeherezada Stiepanowna pisze...

Dobra :-)

antyfaszysta pisze...

No dobra, dziś jest jutro :>
I cooo?

Pistacjowy Kosmita pisze...

Bea, zaloguj się na kontrowersje.net i zacznij tam publikować swoje teksty. Fajnie piszesz, a na pewno masz pochowane rożne skarby po swoich szufladach. Może to właśnie Ty wygrasz konkurs? Nie daj się prosić! Jest fajny laptop do wygrania!!!

do_lustra pisze...

Nie ma Cie.

Beata pisze...

Neskavka...z przyczyny oświaty:)

Beata pisze...

Dikejka - cztery sylaby:)

Beata pisze...

Szeh, padam, padam, pa-dam...to po francusku było:)

Beata pisze...

Pistacjowy...

Beata pisze...

Do_lustra...a w lustro patrzyłaś? :)

do_lustra pisze...

Hmmm. Skad wiesz?

Beata pisze...

Ja tam jestem:)

Dzieć pisze...

Nie mam pojęcia, co jest z takimi małymi dziećmi, zapewne jakieś poczucie bezkarności. Przerzucanie odpowiedzialności za wychowanie na szkołę- pani ma sobie poradzić. I vice-versa oczywiście. Wcześniej chyba jednak tej przepychanki nie było...
Wiem za to, co jest nie tak z moimi rówieśnikami. W moimi i "pryległych" rocznikach to chyba niewłaściwe rozumienie pojęcia "wolność słowa". Są przekonani, że wszystkich obchodzi, co "ich zdaniem". A nie zawsze obchodzi. Jak mam lekturę do przeczytania, to mam ją przeczytać i rozumieć, i nikogo nie obchodzi, że to gniot i ramota. Trudno się mówi i dalej jeździ się walcem- ale oni tego nie rozumieją. Większość rocznika '90, niezależnie od szkoły czy środowiska jest przekonana, że wszystkich obchodzi ich opinia, bo przecież mamy wolność slowa.

matka-dzieciom pisze...

rewizyta:-)

Beata pisze...

a dziękuję Matko-dzieciom:)

Beata pisze...

Diećiu...nastolatki to ja jakoś zrozumieć potrafię, ich bunt ma ręce nogi. To, że czasami trzeba przeczytac nudną lekturę nie jest takie złe moim zdaniem, powinni tylko mieć możliwość wyrażenia opinii o utworze, własnej opinii.

Małe dzieci...moja analiza problemu będzie trwała:) Dzisiaj znajoma zasugerowała, że jest to problem diety...