15 maj 2009

nadszedł czas...

na temat - seksualność
seksualność niepełnosprawności intelektualnej SNI

jest ona niechciana nie tylko przez najbliższe otoczenie, ale przez większość społeczeństwa, niestety też
jest niezauważana, poniżana, nierozumiana...
najlepiej by było, żeby każda osoba z niepełnosprawnością intelektualną była aseksualna
TA osoba ma być aseksualna w znaczeniu - nie interesować się seksem
odwrotnie - to znaczy, my tak zwani, normalni, możemy postrzegać ICH jako obiekty seksualne
nam wolno, jesteśmy normalni, nam wolno
piszę to z goryczą i niepokojem
seksualnością niepełnosprawnych interesuję się już osiemnaście lat i zdawałoby się, że nic mnie już nie zaskoczy, lecz...
w ostatnich miesiącach, kilkakrotnie, różne osoby, zwróciły uwagę na...wybitną męskość W. i poinformowały mnie o tym. Niektóre kobiety, obraz męskości W. zachowują w pamięci od dziesięciu lat, to znaczy od tych jeszcze lat, gdy młodemu jeszcze W. pomagały przy toalecie.
Co w tym złego?
1. W. nie może w taki sam sposób patrzeć na te kobiety, które fascynuje jego budowa ciała, w jaki sposób one patrzą na niego.
2. W. nie może nawet spróbować dotknąć włosów normalnej kobiety, bo go nazwą zboczeńcem
3. Padło pytanie - po co Bóg dał mu taką męskość?
4. Czy W. jest bezpieczny?
5. Czy W. nie zostanie wykorzystany?
6. Mówienie mi o tym, nie wywołało we mnie dumy, zażenowanie raczej...

Od lat uczę W. potrzeby intymności, kontrolować będzie go trzeba, przez całe jego aktywne życie seksualne, Panu Bogu
wybaczyłam
to, że dał mi syna i zapomniał, by on godnie mógł żyć...
może nawet też i to, że on nie pozna smaku ud, pożądania słodki głód, ani ust kobiecych miód... może
wybaczyłam

ale jak mi go ktoś skrzywdzi...to nie odpuszczę

15 komentarzy:

Mijka pisze...

tak.dokładnie tak.
eh.

RUDA pisze...

Ech...

Stardust pisze...

Nie moge nic napisac i to wcale nie z braku wiedzy na ten temat.

Pistacjowy Kosmita pisze...

Jak to dobrze, że o tym piszesz. Temat trudny i niewygodny. Chciałoby się udać, że go nie ma. Ale on bardzo jest, a ludzi z Twoją wiedzą to w naszym kraju ze świecą szukać. Może dzięki blogowaniu odnajdą Cię. Otwórz wirtualną poradnię, Beata. Wirtualną na początek.

Pistacjowy Kosmita pisze...

Beata, a co z fundacjami? Mogę Ci dać namiary jednej takiej z Warszawy, jeśli chcesz.

Szeherezada Stiepanowna pisze...

Bardzo, bardzo trudny temat. I bardzo niewygodny, fakt.
Jednak o nim nic nie wiem, albo bardzo mało.

Beata pisze...

Pistacjowy - w fundacji jestem :) http://www.domrainmana.pl/

poza tym współpracuję z ośrodkiem wczesnej interwencji, ale rodzice myślą, że ich dziecka to nie dotyczy, albo przychodzą, gdy jest za późno...razem z rehabilitantami przygotowujemy akcję informacyjną
Warszawa ma dobrych specjalistów, mało, ale ma

Beata pisze...

Szeherezado - znasz się, bo jesteś osobą płciową :)

Lorenza la Magnifica pisze...

Widzialam kiedyś program o tym, jak to zostało rozwiązane w Holandii. No, ale my nieprędko do tego dojdziemy, za co w moim przekonaniu odpowiada kk

tuv pisze...

tak,temat bardzo trudny.
Moja rodzian zadecydowała że seks dla ich "mężczyzny" już jest be.A chłopak przystojny,ma potrzeby,pewnei podają mu jakieś środki na obniżenie libido.Stwierdzili że nie chc mieć problemów,bo ich znajomi pozwolili.para oboje niepełnosprawni umysłowo zamieszkałą razem,mieli dziecko dziewczynkę.I dziadkowie jednej ze stron zabrali swoja dorosłą córkę z jej nowonarodzonym dzieckiem NORMLANYM do siebie zabraniając tamtej stronie kontaktu.Koszmar.Ale sprawili sobie "zastępcze" normalne dziecko.

Beata pisze...

Lorenzo, na dodatek tam w Holandii, to jest to refundowane przez ichni NFZ :)

wolałabym, żeby w kraju naszym niepełnosprawni intelektualnie mieli możliwość wykonania aktu masturbacji w intymnych warunkach, bez negowania, zabraniania czy udawania, że nie ma problemu

a znajdż tu intymne warunki - 5 osób na sali w domu pomocy społecznej?

Beata pisze...

tuv - a pozwalają mu na masturbację?
a znajomi znajomych, jesli nie zabezpieczyli dziewczyny przed ciążą, to czemu teraz mają pretensje?
niestety w Polsce wazektomia nie jest nie tylko popularna - jest niezgodna z nauką kościoła i robić jej nie wolno, a szkoda, bo prostsza niż podwiązanie jajowodów...

Beata pisze...

też nie dozwolone, chodziło mi o to, że niestety tylko dziewczęta możemy zabezpieczać w miare skutecznie (najlepsza spirala), niektórzy moi uczniowie, chłopcy, przyznają się, że prezerwatywy płuczą i używają jeszcze raz :)

tuv pisze...

nie wiem,ale ponieważ są BAARDZO religijni to moze być różnie.Zresztą ciotka w swoim szaleństwie poszła na całosć w religię i być może jej to pozwoliło przetrwać.

A tamci znajomi też z tych religijnych bo to ten krąg,czyli o żadnych środkach mowy być nei moglo i podejrzewam że oni wszyscy chcieli dziecka.Z tymn że ich swatowie byli szybsi;>

Beata pisze...

tuv - religijność nie zawsze idzie w parze z brakiem rozsądku, tez jestem w kręgu wspólnoty chrześcijańskiej skupiającej rodziny osób niepełnosprawnych...
wiem też, że niektórzy rodzice przy okazji róznych innych operacji trwale zabezpieczają swoje córki, szczególnie te, które mają łatwość wchodzenia w kontakty intymne

pomyślałam sobie też, że taka bardzo religijna osoba, to chyba nie zabraniałaby kontaktu dziecka z ojcem... ale ja sie często mylę...