2 kwi 2021

Alleluja

 cud jakiś, Athina wróciła do blogowania

szczerze mówiąc nigdy nie wiem, gdzie mieszka :(

A ja mieszkam nadal na wsi. Pandemia uświadomiła mi (brutalnie i bez ogródek), że żyjąc pod jednym dachem z autystą lepiej mi będzie na wsi niż w mieście. W mieście, do którego tak bardzo pragnęłam wrócić...

Niby mam tam adres, tam, w mieście, ale autyzm woli być na wsi.

Więc i ja tu będę.

Jedno dziecko daleko, drugie na dystans, zastępczość na wygaszaniu.

Emerytura.

Plus praca.

Żadnych planów.


Kot, "spadek" po dziecięciu, które wyjechało za chlebem i którego nie widziałam już rok i dwa miesiące.
Nie widziałam jak rósł jej ciążowy brzuch, nie pocieszałam przy nudnościach, nie będę trzymać wnuka. Zaszczepiłam się, ale nie mogę tam polecieć.

Żadnych planów.


3 komentarze:

Monika pisze...

Ludzie wracają Beato, czasami pod innym nickiem, ale wracają. Raptownik żyje tutaj. Dzień dobry :)

Beata pisze...

ojeju

anabell pisze...

A może wrócisz do blogowania? Tak bym chciała by to nastąpiło. Nie dziwi mnie, autystyk lepiej funkcjonuje na wsi niż w mieście- na wsi jest jednak mniej denerwujących bodźców, a to ludzie nad wyraz wrażliwi i delikatni.
Przytulam;)