Przyszła do nas 13 lat temu, chuda tak bardzo, że bez trudu przechodziła przez szpary w płocie.
"Trzeba ją wykastrować" powiedział Paweł a ona postawiła na sztorc te swoje nietoperzowe uszy i w nocy urodziła dwa tłuste szczeniaki.
Gdzie ona je miała, nie mam pojęcia.
Niezależna śmieciara. Rzucała się na większe od siebie psy. Kiedy próbowaliśmy rozdzielać gryzła też nas.
Straciła wzrok, miała wylew, ale trzyma się nieźle. Chodzi przy ścianie, ma apetyt.
Starość - nie radość....
-
....... a młodość nie wesele.
Przez wiele lat słyszałam to powiedzenie niemal codziennie od mojej
babci, mamy mego ojca. Bo żeby było zabawniej...
4 dni temu



