żeby odechciało się Wu "uciekać" z domu pojechałam z nim do mniasta.
Od 11.00 wędrowaliśmy po mieście jak zombi do 21.00
Potem bezsenna noc w obcym mieszkaniu (klucze od drzwi miałam w majtkach i spałam pod balkonem, żeby nie wychodził).
Rano psychiatra, zwiększenie dawki.
Powrót do domu i...
Nie chce nigdzie jechać:)
Odsypia.
Ja też.
Jutro sprawdzimy czy terapia szokowa zadziałała.
3mać kciuki!
i jeszcze od Baronowej
Surówka z marchewki i pomarańczy z orzechami. Soczysta, aromatyczna i
chrupka.
-
Tę surówkę można robić przez cały rok. Marchewka z dodatkiem soczystych,
kwaśno słodkich pomarańczy świetnie komponuje się z tym warzywem. Do tego
troch...
8 godzin temu


