30 sty 2012

sto dwadzieścia centymetrów obserwacji Jowisza z Księżycem

poobserwowałam sobie przez okno
szli równiutko, łeb w łeb, jeden wyżej, drugi niżej, teraz znikają za sołtysem
spokojnie


mają dobrze
nic im nie przeszkadza

6 komentarze:

  1. Przy takim zagęszczeniu notek nie zdążyłam się pod żadną wypowiedzieć,a niektóre problemy bardzo istotne - owszem... Jako była pracownica resortu oświaty, choć od studiów jako kobieta pracująca, matka dwójki dzieci( bez samochodu i gosposi )obecnie klepię biedę budżetowej emerytki - ale staram się nie narzekać - mogłam przecież wybrać inny zawód i resort, prawda? I znów, widzę i słyszę ,jak zwykle, mity i zawiść wokół pracy i płacy nauczycieli !
    Melduję się także jako wielbicielka L.Cohena ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. No tak - im nie przeszkadza - mnie często przeszkadza - też jestem wielbicielką L.Cohena i Chrisa Rea - pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Dawno, dawno temu, była piosenka o miłości Księżyca i gwiazdki.Rzecz dotyczyła właśnie Jowisza i Księżyca.Do dziś pamiętam refren tej piosenki i ilekroć Jowisz wędruje po niebie z sierpem Księżyca, ten refren do mnie wraca.I wraca wspomnienie nocnej jazdy do Stambułu- to właśnie była taka noc, a towarzyszyli nam właśnie Jowisz z Księżycem. A my nuciłyśmy po cichutku refren: "w Istambule , sam możesz to zobaczyć, na pamiątkę miłości i rozpaczy, z każdej wieży młodziutki Księżyc patrzy, przy nim malutka gwiazdka lśni, o wiecznym szczęściu próżno śni".
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. obok Beaty, za sołytysową stodołą
    Księżyc z Jowiszem całą noc swawolą
    pozdro

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Co wieczor, na spacerach z psem podziwialam :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze