16 lis 2011

Wu

wczoraj, SAM, wziął przybory do szycia i próbował sobie zeszyć naderwana kieszeń:) Niestety nitka nie miała pętelki... teraz żałuję, że nie poczekaliśmy żeby zobaczyć jak sobie poradzi... Akurat tydzień temu "dyskutowaliśmy" z nastolatką, która nie chciała sobie przyszyć guzika, bo nie umie... 
Wu  próbuje, nie prosił o pomoc. On w ogóle jest w środowisku domowym bardzo samodzielny, nie respektuje tylko pór dnia i nocy. Potrafi odkurzać 1 metr kwadratowy swojego pokoju o 3 nad ranem...na pozostałych metrach może mieć tak zwany syf i malarię ale w tym akurat miejscu MUSI być odkurzone, nie zamiecione, odkurzone...:)

5 komentarzy:

Foksal pisze...

o nie, odkurzanie o trzeciej nad ranem?
udusilabym, bez dwóch zdań :)

Anonimowy pisze...

Centralnego odkurzacza chyba tak bardzo nie słychać , a z grubsza posprzątać przed snem trzeba. Przecież nie będzie o trzeciej nad ranem odkurzał całego pokoju :)

Czester Miczel

anabell pisze...

No coż, Wu żyje we własnym świecie, który nie zawsze pokrywa się z naszym światem.Ja sie na tym nie znam, ale takie zachowanie uważam za pozytywny objaw.On już jest dorosły, ale może to jednak jest jakieś światełko w tunelu na poprawę, choćby niewielką?

Margo pisze...

Też tak mam jak Wu

ja go rozumiem.

Iva pisze...

to ważne dla niego i ja go rozumiem:)