26 cze 2010

jutro ostatnia niedziela...:) melodramatycznie, ale napięcie polityczne rośnie


Poza tym oglądając mecz USA -Ghana, i zaglądając na różne fora, mam wrażenie, że nie lubimy USA...

15 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Bo i powodow do nielubienia sporo jest.
Chocby za ich besserwisserstwo, w wielu przypadkach zupelnie bezpodstawne.

Ghana, go go go!

zgaga pisze...

Z całego serca byłam za Ghaną! Zupełnie nie wiem, dlaczego...

iw pisze...

Pewnie też bym była za Ghaną, gdybym oglądała ...
Przyznaję, jestem zupełnie niepiłkowa, ale z moim facetem patrzyłam na mecze, na szczęście on też aż tak nie przeżywa :))

diesel pisze...

hmmm, no ogladalem mecz ale jakos nie byla to ta drozyna lub Gra ktora z niemcami grala...
Podobala mi sie okropnie perfekcja japonczykow z Dunia..tz. 2 strzaly na bramke ktore poprostu byly plusquamperfekt, albo hokus-pokus z pilka zrobili..
Dzis Niemcy z Anglia graja...

Stardust pisze...

A ja lubie Amerykanow, a jednego to nawet kocham:)))

myszka pisze...

Beato, a kogo my w zasadzie lubimy? Nawet samych siebie chyba nie :)

Stardust pisze...

Myszko--> Cos mi sie wydaje, ze masz racje:)))

Anonimowy pisze...

Prosze mowic za siebie (zwlaszcza jesli sie nie przepada za wlasna nacja).
Ja z nacji lubie Rosjan, Czechow, Irlandczykow.
Ot, mam taka odruchowa sympatie dla nich.

Ludzie oczywiscie w kazdej nacji sa rozni.
Ale notka nie o tym, a sympatiach en bloc.

Anonimowy pisze...

I jeszcze Skandynawow.

Beata pisze...

I Kaszubów:)

Anonimowy pisze...

No, Kaszubow tez, wszak to poddani dunskiej krolowej;)

Beata pisze...

Oj, nie denerwuj Kaszuba...:)

zgaga pisze...

Właśnie!!!

Beata pisze...

Kaszubów:)

Enzowy pisze...

a u nas wszyscy kibicowali USA i szkoda, ze odpadli
:)