27 kwi 2010

warto tam zajrzeć...

ciekawe

7 komentarzy:

AthenaErgane pisze...

Facet ma rację. Sama nie cierpię manipulacji, wyczuwam ją na kilometr - dlatego mnie to wszystko w pewnym momencie tak zeźliło. Przekazywanie twardych faktów a dorabianie historii pod publiczkę to dwie różne rzeczy. Od mediów wymagam tego pierwszego. Wyłącznie.
Ciekawy tekst :)

Dorota pisze...

Przeczytałam.
Ja przeżywałam mocno, osobiście, wewnętrznie.
Ale dziś gdy słyszę muzykę Lorenca z "Różyczki" źle to znoszę - choć sama w sobie jest piękna.
Po prostu już nie mogę. Grano ją non stop - i jeszcze ten ruch postaci w zwolnionym tempie...
W związku z powyższym uruchomione na czas prawie dwóch tygodni TV znów milczy.
Ja też nie lubię być manipulowana - czy to przez uszy, czy przez oczy.
Wolę poczytać, tu przynajmniej mam czas spokojnie pomyśleć.

Beatta pisze...

Bardzo interesujący wywiad, dzięki.:)

slawkas pisze...

Lepiej, gdyby rozmówca pozostał na poziomie spostrzeżeń naukowych, bez wycieczek osobistych. Wtedy byłoby to obiektywne spojrzenie, a tak wyszło zimne. Stając z boku zauważa się prawidłowości i to jest bardzo ciekawe. Dla mnie w tej sytuacji w jakiej jest społeczeństwo, to co tam padło, jest nawet krzepiące.
Co do meritum, współgra z tym co napisałem w "Wystrychnięci". Oczywiście, ja pisałem czysto subiektywnie, czyli w tej sytuacji dużo lepiej... ;)

Anonimowy pisze...

Witaj Beato, znalazłas naprawdę bardzo dobry tekst. I wydaje mi sie, ze najwazniejsze w tym wszystkim jest to, że nawet żaloba, jej przeżywaie jest u nas okazja do okazania nietolerancji. Bo fakt dla mnie to bylo naprawdę fascynujące, gdy ludzie tak stali pod tym palacem w kolejce, ale przeciez to nie znaczy, że przez to stali sie oni jacys lepsi niz ci, co nie stali.
Maria Dora

Stardust pisze...

Dostalam link do tego wywiadu poczta z samego rana. Wole sie nie wypowiadac, chociaz moje zdanie jest juz chyba znane.

Pistacjowy Kosmita pisze...

Dzięki Bea :))