21 lut 2010

Ghostwriter

wiosna jeszcze nie idzie, dopiero się odziewa
ale już jej bliżej niż dalej :)
widziałam nawet całe połacie zielonej (zeszłorocznej, co prawda) trawy przy drodze numer 5:)
poza tym - olbrzymie ilości psich kup, które pojawiają się zawsze, gdy topnieje, nieusunięty wcześniej,śnieg z chodników - to pierwsza oznaka wiosny, moim zdaniem
drugim moim zdaniem to - dziury w asfalcie - są, odpowiedniej wielkości i ilości - idzie wiosna

poza tym Wu, z powodu 97% absencji w szkole, zaraz po feriach, zostanie skreślony z listy uczniów...cóż, okazało się, że mamy czarną owcę w rodzinie...
on się specjalnie się tym nie przejmuje...

już trzy razy był na rekonesansie w warsztatach terapii zajęciowej i...trzymajcie kciuki, jeśli ten cały tydzień też tam spędzi (to znaczy - rano popatrzy na zdjęcie budynku warsztatów, po czym zacznie się ubierać a nie zatrzaskiwać przede mną drzwi), to odetchnę z ulgą:)

no i byłam też na filmie Polańskiego...dobry
i nie trzeba go oglądać w kinie, nadaje sie na monitor jak najbardziej
ostatnią scenę, niestety przewidziałam, że będzie dźwiękowa a nie... wizualna...

miałam chyba gorszy dzień, początki infekcji albo co tam jeszcze, bo wyszłam z kina i "marność na marnościami" ...
łaziłam po Poznaniu zastanawiając się co ja tutaj robię...
czy zdążę cokolwiek, dzięki Poznaniowi zrobić, zarobić?
a potem...
zżarłam mięcho z surówkami, garść śliwek w czekoladzie, popatrzyłam na skok Małysza i pomyślałam, że życie jednak jest piękne
nawet jeśli jest się ghostwriterem

29 komentarzy:

zgaga pisze...

Czekaj, czekaj: Poznań? Ciągle mi się zdawało, że Ty moja ziomalka jesteś, pomorska znaczy...

Beata pisze...

zimalka, ziomalka, chwilowo w pyrowie, dlatego było "co ja tutaj robię, uuu?"

zgaga pisze...

To się uspokoiłam!

Margo pisze...

Bycie pyrką nie jest źle :)

Nawet na chwilę, kuruj się i zbieraj w siłę!

buziol, dasz radę!

i Wu też da!

Beata pisze...

Margo, mnie się tam (bo ja juz tutaj) nawet TAK podoba, że jadę ponownie w czwartek...niestety, ale tam ładnie jest, tramwaje są, Browar, ładnie jest

effka pisze...

dzisiaj idę na Polańskiego, zdam relację:)

Beata pisze...

myślę, że podzielisz moje zdanie:)

diesel pisze...

No wlasnie mie tysz pokreciolo, hee pyrowo??Pfff, my tysz momy tramwaje i momy tysz piwo i w koncu my sie tysz dziurek w asfalcie doczekali:) tysz momy teraz :P

Beata pisze...

Diesel - pyrowo w poznańskiem:)
no, pamiętaj, że Ty masz niemieckie dziury, a niemieckie dziury tak jak niemieckie autostrady - lepsze:)

mada pisze...

powiem depresyjnie - sie tak do dobrego nie przyzwyczajaj, bo potem ciężko jest!, ale Poznań też lubię:)
A Wu to fajny facet musi być jak ma taki dystans do szkoły:)

mada pisze...

niemieckie autostrady może i są lepsze, ale za to nasze dziury na pewno większe:) i dłużej będą od niemieckich:)

Beata pisze...

Mada, przyjęłam ostrzeżenie na klatę, będę podejrzliwa i mniej radosna.

Wu zrobił się taki...no studencko/klubowy, powiedziałbym:) wieczna sesje ma :) ale świadectwa ukończenia szkoły mieć nie będzie, a do czerwca niewiele zostało...
pełnoletni jest, jego wybór:)papierki chyba takie wazne nie są!

AthenaErgane pisze...

O tak - psie kupy wszędzie z chodnikami włącznie. To niesamowite jak rok w rok właściciele czworonogów "zapominają" gdzie przebiegają chodniki jak tylko śniegiem sypnie. Podejrzewam, że najzwyczajniej nie chce im się pójść trochę dalej na pole pod las - któż by brnął za nich w zaspach? Sama nadal się czuję psiarzem i te chodniki to mnie złoszczą. Od zawsze mnie złościły. Niektórym widać nie starcza wyobraźni by przewidzieć, że jak ich podopieczny się załatwi na zalegającej na chodniku zaspie, to wiosną wszyscy będą po tym syfie łazić :/

Beata pisze...

Athena, ale czasami nie bardzo mozna było iść dalej a nie każdy pies umie zrobic kupę na zboczu góry(czytaj zaspie śnieznej) :)

Beata pisze...

plus ten śnieg był przesypywany przez łopaty, spychacze i czasami kupa lezy tam, gdzie pierwotnie jej nie było:) ...łał, udowodniłam tezę!:)

AthenaErgane pisze...

Beata: Podoba mi się Twoja teoria samoprzemieszczających się kup :D

dikejka pisze...

Ooooo.... psich kup - zatrzęsienie:/
Na Mazowszu do zielonych połaci jeszcze daleko, ale pachnie juz inaczej. Bez gadania - wiosna się stroi:)))

Mijka pisze...

a ja znowu napiszę,że nie lubię wiosny!!!!no nie lubię i już!
za dziury,kupy,smród.

czekam na lato.

Beata pisze...

Athena - jesteś jej współtwórcą:)

Beata pisze...

Dikejka - a u mnie na wierzbie są bazie! nieśmiałe, ale sa!

Beata pisze...

Mijka - to tak jak wszyscy, od wiosny blizej do lata:)
a ja najbardziej lubię jesień, wrzesniową:)

Mijka pisze...

ooo ja październikowa!za kolory! i wrzesień,i sierpień lubię..eh.

Holden Caulfield pisze...

A DLACZEGO SIĘ nie odezwałaś, będąc w TYM POZNANIU? No, dlaczego?
:(
:))

slawkas pisze...

Jak dobrze4, że to tylko dołująca Pyrlandia, a nie wypalenie i duch Twój pisze a nie zaginął na kratoflisku...
Oczywiście to prowodkacja, Poznań to IMO najlepsze polskie miasto. No, zoże nie tak, jak Lublin, ale naprawdę niezłe :)

Beata pisze...

Slawka, taaa, do Lublina się nie umywa...
o, Boże, gdybym tak miała z 3miasta jeździć do Lublina! :)

Beata pisze...

Holden, ależ ja się bardzo odzywałam w Poznaniu, bardzo gadatliwa byłam, ale ynternetu nie mam tam, a jak tak po mieście nocą się snułam toś mnie chyba nie usłyszał:( jakies młode na bębenkach grali i zagłuszyli...:)

poza tym ja o 22 giej musze być w miejscu noclegu, bo inaczej mnie nie wpuszczą:(

Beata pisze...

Mijka, ja sierpniowa jestem:)ale końcówka, 29:) wieczna pannna:)

aulik pisze...

na psach i przemieszczających psich kupach się nie znam, ale wiosna na pewno idzie, bo mój kot linieje (oprócz psich kup i dziur w asfalcie to niechybny zwiastun wiosny) :)))

Beata pisze...

o, zdecydowanie, liniejący kot przebija psie kupy:)