11 gru 2009

W prywatnym czasie...

we własnym domu
mogę chodzić w majtkach na głowie
krawacie na cyckach
obwieszona lampkami choinkowymi
i wara komukolwiek upubliczniać sposób w jaki się podniecam!

co innego narkotyki...
to co innego...

17 komentarzy:

myBrulion pisze...

...narkotyki, niemyte dusze ;-)

diesel pisze...

a co ? w wlasnym domu se zapale nawet Jointa z Viagrom.......

gullviva pisze...

nakotyki to w kazdym razie z dala od mojego domu ...w innych domach rzadzi nie moge, ale powiedziec ze nie aceptuje narkotyku gdziekolwiek moge ;)

Margo pisze...

a ja se idę zrobić inke czekoladową...

mada pisze...

noooooo to taka świąteczna gra wstępna:))?
"my home is my castel":)
a z narkotykami to ogólnie jakos mi nie po drodze...

WT pisze...

A ja przewrotnie napiszę, że jest dokładnie odwrotnie, droga Autorko. Jak to jest, że Autorytet Moralny, Wybitny Scenarzysta, okazuje się być dewiantem, który w damskich ciuszkach lata po chałupie? To jednak podważa jego wiarygodność. Broni go jedynie to, że był zdrowo naćpany.
A narkotyki? Kwestia uznania. Strasznie szkodliwy narkotyk, jakim jest nikotyna, jest powszechnie dostępny. Szkodliwy i niebezpieczny narkotyk, jakim jest alkohol, można kupić na każdym rogu. Paskudny narkotyk, jakim jest kokaina, jest wyjęty spod prawa. Odpuśćmy sobie póki co tę sukienkę, rozważmy to tak: gdyby pan senator na filmie był nawalony w trzy dupy, to dopóki nie siedziałby za kółkiem albo na sali plenarnej, pewnie budziłby jedynie współczucie...ma problem, trzeba mu pomóc. Skończyłoby się koncerem Anny Marii Jopek i Miećka Wcześniaka na rzecz ludzi w szponach alkoholu. Gdyby pan senator palił szluga za szlugiem, spotkałoby go pobłażliwe potępienie, że nie idzie z duchem czasu i pewnie morduje coś około tysiaca biernych palaczy tygodniowo. Ale poza tym - OK. Ale za pan senator wciągał coś noskiem - ooo, szatan wcielony, a do tego zbok i perwers!
Obłudna polityka państwa w kwestii narkotyków doprowadziła do tego, że ludzie niejednorodnie potępiają ten sam grzech.

Anonimowy pisze...

Witaj Beato, narkotyki chyba też muszą być w realu, a nie jako nie wiadomo co na filmie.
Maria Dora

Kopacz pisze...

Ja to poezją się upalam... Później niezły wist w głowie szumi ;)

zgaga pisze...

Bardzo brzydka sprawa pod każdym względem...

Izza pisze...

Kolejna afera,nie wiadomo ile w niej prawdy.Pewnie co jakiś czas wyskoczy coś nowego.
pozdrawiam:))

Neskavka pisze...

Na szczęście nie wiem o co chodzi bo nie oglądam Wiadomości.Dla własnej higieny psychicznej nie oglądam...

antyfaszysta pisze...

No właśnie WT. Wyjąłeś mi to spod capsa i entera :-)

tuv pisze...

WT----> nikotynowy narkotyk nikogo jednak tak nie upadla jak jak koka na ten przykład...
bo alkohol to straszną siłę drstrukcji w ładnym opakowaniu ma.
Znałam osobiście chłopkaka ktorego mamusia ze SZCZĘŚCIA aż piała iż jej synek NIE PIJE a nie przeszkadzało jej wcale że się narkotyzuje...Ale robiac to siedział w domciu prawdaż.

I tak można prowadzić dyskusję na te tematy do upojenia i w zasadzie nikt do końca racji mieć nie będzie.

Anonimowy pisze...

Na szczęście podobnie jak Neskavka nie łapię o co chodzi bo dla zdrowia psychicznego unikam programów informacyjnych :D
Podzielam zdanie "mój dom - moja twierdza" :D
Z dragami nie chcę mieć nic wspólnego :)
Miłego dnia
AthenaErgane

Stardust pisze...

Ja spozniona i nie bardzo w temacie, ale jak slysze dragi to se musze krzyknac:
a kto ma? gdzie daja?
Jeszcze nie probowalam to ja wiem, jakby byla okazja...cholera wie moze bym sie skusila:)))))

Mijka pisze...

a ja wczoraj w swoim wolnym czasie delektowałam się śliwowicą..łącką..no i było całkiem całkiem:)i nic nikomu do tego,chyba,że chce dołączyć:)

a i dołączam do klubu nie oglądających wiadomości!

WT pisze...

@tuv: tak sądzisz? Bo co - bo po fajce nikt się nie przebierze w tandetną sukienkę? To poobserwuj sobie palaczy, którzy przez pewien czas NIE MOGĄ zapalić. Jacy sa nerwowi, jacy nieludzcy. To nie jest upodlenie? A goście z rakiem płuc, krtani - którzy i tak palą? To nie jest upodlenie? Poza tym - palacze śmierdzą. Najzwyczajniej w świecie. Pijak czy narkoman musi się nie myć, aby śmierdzieć tak, jak palacz. Marzy mi się prosta kampania społeczna: "PALISZ - ŚMIERDZISZ".
Aha - dla jasności - jestem za tzw. legalizacją. Albo całkowitą delegalizacją papierosów i alkoholu. Bo tak, jak jest teraz, być nie może.

Też nie oglądam TV. Wieści do mnie spływają netem:)