8 lis 2009

To już dwadzieścia lat...


http://www.berlin.plan.pl/ciekawe-miejsca/Berlin---Mur-berlinski/119

28 komentarzy:

Latarnik pisze...

Stał też chyba około dwudziestu lat :)

Karmelkowa dziewczyna pisze...

a chwilę później miałam już paszport i mogłam na wielkim "zapowietrzeniu" i z wielkim przerażeniem iść za granicę!

Neskavka pisze...

I bardzo dobrze.Nigdy więcej murów!

slawkas pisze...

Obalenie muru berlińskiego było jednym z ciągu wielu wydarzeń, i to raczej efektem ubocznym. Zresztą, właściwie to zburzony został rok później, w wyniku po metodycznych pracach rozbiurkowych, a nie żadnego buntu :)
Niestety dla nas, na symbole nadaje się tylko coś materialnego, a my tego zawsze mamy niewiele. Nieważne jak mało to jest istotne, jakieś podrzędne więzienie na 7 osób (Bastylia), kilka paczek herbaty (Boston), strzał okrętowy (Aurora), wywalenie namiestników przez okno (defenstracja) itd., coś do masowa wyobraźnia może się przyczepić i dopisać legendę. Tak jak do zburzenia muru, które w zasadzie się nie zdarzyło...

Mijka pisze...

że tak powiem szybko minęło..bosz!!!!

dikejka pisze...

Nigdy więcej murów...
podobnie jak... Nocy Kryształowych:(
Szkoda, że dziś nikt nie wspomina o przypadającej właśnie rocznicy NK:( Tak ku przestrodze.

Isle of Mine pisze...

Jako dziecko mieszkałam przez pewien czas w Berlinie Zachodnim i pamiętam Checkpoint Charlie, choć byłam mała i całe spektrum sytuacji dotarło do mnie dopiero dużo później. Dobrze, że mur upadł. Podzielone miasta, ludzie za zasiekami... polityka... nie.

Beata pisze...

Dikejka - pewnie dlatego, że nie skończyła sie dobrze...ta noc...

Beata pisze...

Slawkas - bo historia się dzieje przez przypadek najczęściej, a potem sie ją interpretuje, tłumaczy, dodaje :) u nas też ktoś skakał przez mur, inni mówią, że przypłynął łódką, a ostatnio często mówi się, że wszystko zaczęło sie od zatrzymania tramwaju...czy ma znaczenie pierwsza iskra?
Ten mur, juz pewnie nie raz, nie dwa ktoś próbował rozwalić, akurat teraz nikt nie strzelił i sie udało..."spraszczam", spłaszczam, wiem...

Anonimowy pisze...

Witaj Beato, jak ja zazdroszę Niemcom tych fajerwerków. a u nas nie uda się zorganizowąc żadnej wesolej, fajnej uroczystości. Tylko kwasy!
Maria Dora

Beata pisze...

i drób:)

Tribudragon pisze...

Mieszkalem w Badenii Wirtembergii jak upadal mur w Berlinie. Pamietam ta radosc i 100 marek powitalnego dla kazdego Ossi.

Helmut Kohl byl wowczas gwaiazda ARD, ZDF i RTL.

Potem musialem jak kazdy w Zachodnich Niemczech placic podatek solidarnosciowych dla Prusakow ;-)

Beata pisze...

Tribu...takie koszty:) ale z radością płaciłeś? z radością?

Tribudragon pisze...

W tamtych czasach zycie bylo tanie w RFN , a zarobki wysokie, wiec kilka marek dla Dederowcow nie robilo roznicy:)

Potem jednak okazalo sie , ze ten NDR to dziura bez dna... Zaczela sie mala kaszanka w Niemczech, ha,ha,ha...

Beata pisze...

podobno kryzys, obecny kryzys to wina scalenia narodowego...nie jestem o tym do końca przekonana...

Tribudragon pisze...

"Kryzys" lat 90-tych i obecny roznia sie bardzo.
Jak wiesz, gdy panstwo za duzo ingeruje w zycie obywateli, to wszystko staje sie drogie. ( wiecej kasy do rozdania = wieksze podatki )

w takim ukladzie setki niemieckich firm przenioslo produkcje do tanich krajow.

Niemcy Wschodni nie mieli juz potem wplywu na polityke i gospodarke, to nie ich wina, ze byl caly czas syf na wschodzie.

Mlodzi , najbardziej zaradni przeniesli sie na Zachod :)

Beata pisze...

Wiesz, w każdym kraju sa rejony bogatsze i biedniejsze, wyrównywanie szans nie zawsze daje efekt. Przenoszenie produkcji do tanich krajów to nie efekt przemian ale po prostu ekonomia, na dodatek nie zawsze legalna (zatrudnianie taniej siły roboczej, złe warunki pracy).
Nie potrafię przewidzieć czym to się skończy...czy w ogóle sie skończy...

Tribudragon pisze...

Czytalas, ze Chinczycy przenosza produkcje do Egiptu ?

Juz 5 lat temu mowilem, ze jeszcze za naszego zycia Afryka zostanie skolonizowana ekonomicznie ponownie.

Nie wiedzialem, ze ten proces zacznie sie tak szybko ;)

Jesli w jakims kraju sa tworzone nowoczesne galezie przemyslu, to "stary" prosty przemysl mozna przenosic, tam gdzie ludzie zarabiaja 400 zet na miesiac.

I tak za kilka lat roboty zastapia wszystkich roboli ;))

Beata pisze...

Tribu, w te roboty to ja za bardzo nie wierzę, zawsze człowiek będzie tańszy, niestety...
O Egipcie nie słyszałam, ale zaczyna mi się historia kołem toczyć...masz rację to kolonizacja Afryki. Może znowu będą stawiać piramidy i lud uciemiężony wyzwoli się?

Tribudragon pisze...

@Beata

Afrykanczycy sami chca tych fabryk na swoim terenie ;)

Telewizja robi wode z mozgow ludziom na swiecie. Widza jak zyja w innych krajach i tez chca miec forse na te duperele, co w bogatszych krajach.

Beata pisze...

No, tak, Tribu...nie każdemu wystarcza codzienność:)
telewizory wyrzucić!
a reklamy? na Twoim blogu też sa reklamy...

Tribudragon pisze...

@beata

Jestes przenikliwa jak zawsze ;-)

Internet jest interaktywna i zmusza do myslenia,
telewizja jest natomiast bierna i podaje gotowe tresci.
Czwarta wladza do manipulacji spoleczenstwem.

np. jakies szczepienia przeciwko swinskiej grypie ;) Co za nonsens...

ale to juz inny temat :)

Tribudragon pisze...

@Beata

pisze szybko i robie lapsusy. Wybaczysz ?

Beata pisze...

Tribu, nie zauważyłam lapsusów:)
zgadzam się co do roli telewizji, niestety zgadzam się.

świńska grypa o tyle jest skuteczna, że rodzice rzadziej przyprowadzaja chore dzieci do szkoły:) jak już gile wisza do pasa to zostawiaja w domu:)

Grzegorz pisze...

Wszytko tak szybko się zmienia, tak szybko czas ucieka... ja nie pamiętam tych wydarzeń, tylko jakieś tam przebłyski informacji z tv o upadku muru berlińskiego, o przełomie, o niepewności tego okresu... :)

Beata pisze...

Tak, Grzegorzu, miałam podobne uczucie, radość, ale i niepewność, nie , że im sie nie uda, niepewność co teraz z nami?

Grzegorz pisze...

Literatura socjologiczna tego okresu jest całkiem ciekawa. Badania mentalności narodu polskiego są ciekawe, ale to jest za krótki okres na wyciąganie wniosków :)

Beata pisze...

Krótki i jakby tu powiedzieć...niepowtarzalny:)