10 paź 2009

ciąg dalszy roku rodzin zastępczych...

Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła ostatnio rodziny zastępcze. I co się okazało...Sądy ignorują opinie ośrodków pomocy rodzinie przy wyznaczaniu dzieci do rodzin zastępczych. Sędziowie rodzinni nie są przeszkoleni w zakresie umieszczania dzieci w rodzinach zastępczych, 65 proc. ośrodków pomocy rodzinie nie informuje sądów o sytuacji dzieci z rodzin zastępczych. Bywa, że rodzicami zastępczymi zostają osoby karane lub takie, które w przeszłości porzuciły własne dzieci. Takie sytuacje miały miejsce aż w 70 proc. skontrolowanych ośrodków.
Z raportu NIK wynika, że 65 proc. skontrolowanych jednostek nie wywiązywało się z obowiązku przedkładania sądom informacji o całokształcie sytuacji osobistej dzieci umieszczonych w rodzinach zastępczych i sytuacji ich rodzin naturalnych. Aż 14 z 40 skontrolowanych ośrodków nie powiadamiało też sądów o nieprawidłowym funkcjonowaniu rodzin, choć prawo nakłada na nie taki obowiązek – wynika z raportu.
A ja dodałabym jeszcze to, że jako rodzina zastępcza nie mam zielonego pojęcia co dzieje się w rodzinie dzieci, które mam na wychowaniu, nikt nie informuje mnie, że na przykład ojciec trafił na leczenie odwykowe a matce zabrano pozostałe dzieci...czy obowiązuje mnie zgoda sądu na widzenia, czy też nie? Kurator matki mnie nie poinformuje, bo on nie jest od dzieci tylko od dorosłych...
Nadal nie ma sprecyzowanych, jasnych przepisów, co, kto, za co odpowiada...a rok rodzin zastępczych zbliża się do finału...

9 komentarzy:

zgaga pisze...

Złośliwie chciałoby się rzec, że w naszym pięknym kraju tylko CBA przykłada się do pracy....
Serio jednak - przepływ informacji między sądami, kuratorami a bezpośrednio zainteresowanymi (rodzicami, opiekunami), jest po prostu żaden! I na tę indolencję nikt mądry jeszcze bata nie wymyślił, niestety!

Beata pisze...

Zgaga, nie złośliwie, prawdziwie:)

anabell pisze...

Czyli jak był bałagan tak i jest. Beatko, przeciez ci ludzie nie potrafia działac inaczej, bo wciąż nie ma jednoosobowej odpowiedzialności.Gdyby urzędas zaniedbujący swoje obowiązki beknąl odpowiednia karę finansową , z miejsca oprzytomniałby. A tak- odpowiedzialność zbiorowa i wszystko sie rozmywa.
Milego, :)

Mijka pisze...

czyli nadal bałagan..eh.

gullviva pisze...

to przykre....ehhh :(((

Beata pisze...

własnie, ehhhhh....

dikejka pisze...

Przepraszam, że pytam, bo na pewno pisałaś ale mnie jakoś umknęło. Ile dzieciaków masz pod opieką?
Co to znaczy "a rok rodzin zastępczych zbliża się do finału..."? Czy to znaczy, że w przyszłm roku bedziesz musiała je oddać do innych rodzin zastępczych?! A jeżeli nie, to jak długo będę mogły pozostać u Ciebie?

Beata pisze...

Dikejka, trwa ROK RODZIN ZASTĘPCZYCH, w Polsce ustanowiono rok 2009 RRZ i nic nie przynió...nosi, bo jeszcze trwa:)

Teraz mam 2 dzieci (ale przewineło 15 sie w ciągu 5 lat)
te co mam moga być do pełnoletniości to jeszcze 11 lat:)

Anonimowy pisze...

Oj, tak, też o tym czytałam. Ale może to wynika czasem z tego, że rodzina zastępcza dostaje kasę na dzieci, a biologiczna nie. I sie oplaca tak fikcyjnie podrzucic dzieci ciotce.
Maria Dora