9 lip 2009

Proszę wejść na "chwilowy punkt siedzenia" ważne!

kot

wróciłam ze stolicy!
ha!
do stolicy jechałam z Lorenzą, która
jest bardzo wyjątkową osobą
dopiero na
368 kilometrze powiedziała stanowczo, ale spokojnie - trzymaj kierownicę
zabawiała mnie rozmową, żebym tylko nie zasnęła za kierownicą
zniosła z pokorą dwa moje garby (jeden - zaburzenia emocjonalne lat 6 i pół, drugi - eMWu lat 15, płeć żeńska stały PMS)
w stolicy wysiadła niemal pod mostem, żeby się już ode mnie uwolnić...
nie jechałam szybko!

w stolicy było super!
ciepło, nawet jeśli padało, zobaczyliśmy dużo, dwa garby były do opanowania, jedynie co tam było niedobre to woda :( czyli herbata i dziwne, ale nie smakowała nawet, gdy gotowałam wodę mineralną z butelki...

a!
wracałam do 3miasta przez Toruń i płatną autostradą, wyszło, że szybciej niż niż przez Elbląg...
no, to idę sobie zrobić dobrej herbaty :)

14 komentarzy:

Mijka pisze...

tak,autostrada jest szybka..tylko czemu akurat jak ja jadę latają tam dość nisko wielkie ptaszydła??????

i fajnie,że było fajnie:)

Lorenza la Magnifica pisze...

Eeem garby nie były takie znowu strasznie garbate. Garb starszy sama mówiłaś przy obcych za anioła robił (pomijając ten incydent z próbą odpalenia radia klczykiem od stacyjki), garb młodszy zajął się sobą, garbem moglam być tylko ja.
O rękach na kierownicy to ja mówiłam jeszcze przed Nidzicą, a na 368 kilometrze doradziłam przed ruszeniem a po postoju od razu wyjąć telefon z torebki ;-))
Woda to ogólnie jest bolączka, my z MW strasznieśmy narzekały na wodę w Sztutowie.
Podpisano: Wdzięczna Pasażerka

Beata pisze...

Cała przyjemność po mojej stronie eL :)

i racja!
zapomniałam dodać o moich stałych, rytualnych poszukiwaniach telefonu w torebce podczas jazdy...
Wyjątkowo Cierpliwa Kobieta

z powrotem, czyli nazad, obok siedziała eMWu i całą drogę spała zachaczając o mnie a to pośladkiem a to kolanem...
z rożewnieniem wspominałam eL pytającą się nieśmiało "nie będzie ci przeszkadzać, jesli będę jeść kanapkę?"

Pistacjowy Kosmita pisze...

A teraz co? Jastarnia?

Beata pisze...

Mogilno:)

Neskavka pisze...

No to faktycznie fajnie było!

Beata pisze...

Neskavka, a fajnie i edukacyjnie:) bo nawet goła paanienkę w muzeum techniki zaliczylim:)

Beata pisze...

Mijka, jejku a co to za ptaki? bo jak bociany... oj kup test ciążowy:)

Neskavka pisze...

Wlazłam na "chwilowy punkt siedzenia" i mam wqurwa giganta!
Resztę zmilczę bo mnie ktoś zabanuje za obrazę.

Beata pisze...

ale co? oszukują?

Mijka pisze...

aaa nie, to jakies myszolowy, spoko.
ale coś mi przypomnialas:)))))

Mijka pisze...

nie..Neska kocha zwierzęta..dlatego ją wkurw telepie.

Neskavka pisze...

Beata pardon.Pomyliłam się.Czytałam o zastzelaniu psów. I za szybko napisałam u Ciebie.

Neskavka pisze...

Odnośnie kotów-prawdę piszą.