29 lip 2009

Spóźnione imieniny...

Anna Fotyga ma szansę na dalszą karierę dyplomatyczną, i to nawet przy ONZ.
Jak pisze "Polityka", Radosław Sikorski rozważa wysłanie byłej szefowej MSZ do Rzymu, by reprezentowała Polskę przy FAO, agendzie ONZ.
FAO, czyli Organizacja ds. Wyżywienia i Rolnictwa (Food and Agriculture Organization), to "mniej odpowiedzialny odcinek niż ambasador przy ONZ, ale też ważny" - mówi dla "Polityki" osoba z otoczenia Radosława Sikorskiego.

Tak się cieszę, że nie zostanie zmarnowany potencjał tej pani...

Czy tylko dlatego, że ktoś miał kiedyś wysokie stanowisko w rządzie MUSI mieć potem ciekawą pracę?

12 komentarzy:

Neskavka pisze...

Z moich obserwacji wynika, że niestety MUSI!

Mijka pisze...

jak wsiądziesz na karuzelę,to jedynie krzesełka zmieniasz:))))
ale wsiąść...

damurek pisze...

A jaki we mnie drzemie potencjał ..... niestety nie mam biletu na tę karuzelę .... i dobrze.
O pani F. się nie wypowiadam bo ... nie MUSZĘ (a ona jeszcze się kręci na tej karuzeli????).

Beata pisze...

że też mnie nikt nie wziął na rządowe stanowisko...

Stardust pisze...

A ja to chyba nie dosc ze bez biletu to jeszcze sie na zla karuzele wgramolilam:)))) ale sie kreci, to niech sie kreci:)))

Anonimowy pisze...

Witaj Beato, wydaje mi się, ze wytworzyła się nowa nomenklatura, jak to kiedys było w PRL. I są ludzie, którzy jak raz wpadną w tryby wladzy, to potem się kręcą na karuzeli stanowisk. Nie rozumiem, dlaczego anna Fotyga nie moglaby się starac o normalna pracę. Może gdyby prominenci musieli wyżyć przez jakis czas za skromny zasilek, to potem by inaczej podchodzili do bezrobocia.
Pozdrawiam
Maria Dora

Beata pisze...

Mario Doro, na waciki by jej nie starczyło...

Mijka pisze...

Star...ale nasz karuzela ciekawsza:))))i się kręci!

chociaż,gdyby nie Mąż,to pewnie tylko na waciki by mnie wystarczyło:)

Pistacjowy Kosmita pisze...

Jak plotka niesie, Anna Fotyga jest córką przyjaciółki królowej matki czyli starszej pani Kaczyńskiej. Może to nieprawda, ale znakomicie tłumaczy karierę polityczną tej nieudacznej osoby.

Beata pisze...

O! To ciekawe! I własciwie wszystko tłumaczy...nie bedę sie już czepiać

Kwoka na Dolinie pisze...

Motyw znajomości z Kaczyńskimi przewijał sie tu i ówdzie, więc zrozumiałe, że była w rządzie Jarosława. Ale że ma też chody u Sikorskiego, to trudno w to uwierzyć, raczej w tę aktualną karuzelę i może taki obyczaj polityczny? Nie polubiłam paniusi, ale jej parodystkę u Szymona w TVN to nawet bardzo - jedna z lepszych. :D

Beata pisze...

Kwoczko:) ciumciamy dalej?:))))
ja też w te chody Sikorki nie wierzę, tam pewnie jakis kompromis musi być...jak wszędzie...ty mi to, ja ci tamto...